Podkarpaccy organiści
Katedra przemyska ma fajnego organistę.... mówią na Niego siostra ....... imienia zapomniałem, ale jest to 100% facet, tyle, że ma strasznie wysoki głos. Byłem kilka razy podczas gdy grał i poza wyżej wspomnianym faktem prezentował całkiem niezłą klasę. W Przemyślu lubię również kościół "Salezjanów" bardzo ciekawy instrument, ponoć podczas remontów księdzu dostało się po uszach w ramach konserwatorskich grymasów. Czasem nie rozumię zresztą fanaberii, które towarzyszła pewnym pracą, owszem zdarzają się dewastacje instrumentów, które polegają na zmianach dyspozycji czy jak gdzieś w wątku na forum albo gdzies indziej słyszałem pozbawienia organów pozytywu, ale w tym salezjańskim i innym znanym mi przypadku farorze naprawdę nie zamykali sakiewki a to przez fakt, że po prostu kochają muzykę.

     

  Gimnazjum z internatem
Takie placówki to "perełki",ale są.Na wolne miejsce czeka się bardzo długo.Dla chłopców:Dom Młodzieży Ojców Salezjanów,Trzciniec/Koszalina,78-448 Broczyno,tel.094 3758726-kontakt-ks.Lewandowski,ośrodki prowadzą też księża Michalicik/Przemyśla i Warszawy,w Białymstoku był ks. krzysztof Grzedziński 085 7128408.Namiary na takie placówki mają często pogotowia opiekuńcze,warto pytać też w miejskich i wojewódzkich wydziałach edukacji i sportu/kiedyś były to wydziały oświaty/przy urzędach miejskich i wojewódzkich.

  Esteleath
Witam Wszystkich. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Imię: Mariusz
Wiek: 22
Skąd: Przemyśl
Parafia: Salezjanie [nie uczęszczam tam z reguły]
Grupa modlitewna: RAM u Ojców Karmelitów pod opieką Ojca Artura
Cele życiowe: Świętość, założenie rodziny w prawdziwej miłości [może się to zmienić jeśli Bóg mnie do czegoś innego powoła] i w możliwie zadowalającym mnie stopniu posługa wobec kościoła

Cechy:
czuły, wrażliwy,

Słabości: trochę zamknięty w sobie, z reguły na uboczu, źle znoszący szyderstwo, nie lubiący kłamstwa, trochę dziwny jestem i porządnie niedowartościowany,

Określiłbym siebie jako noworodka w wierze dlatego, że nawróciłem się w styczniu 2007, to niewiele czasu mimo, że wcześniej też wierzyłem w Boga, ale tak jak O. Marcin u Karmelitów mówi "Szatan też wierzy w Boga", my mamy kochać Boga.

  Salezjańska Szkoła Organistów
Jak wiadomo słynnej szkoły, która wykształciła tak wielu zacnych organistów już nie ma. Myślę, że nie ma też ani gruntu ani motywacji do istnienia szkoły. Ponieważ nie wiele wiem o historii szkoły, chciałbym aby tutaj w tym miejscu podzielili się swoimi wiadomościami koleżanki i koledzy, którzy mieli jakąkolwiek styczność z tą szkołą. Moja rodzina po opuszczeniu kresów osiedliła się niedaleko Przemyśla, sam choć mieszkam troszkę bardziej na południu, niejako związany jestem dalej z Przemyślem. Chrzest miałem w kościele Salezjańskim, moja ciocia jest parafianką. Sam ze swojej strony postaram się tutaj coś zamieścić z czasem nt. byłej szkoły

     

  Uczuciowo religijnie urażani...?
Właśnie, ze swastyką chociazby?



W tej kwesti chciałbym napisać jedną rzecz. Kościuł o.Salezjanów w Przemyślu. "Droga" przez środek kościoła od drzwi do Ołtarza. Zaraz obok ławek całe dwa rzędy swastyk na posadzce. Wyobraźcie sobie ździwienie 14 latka który wchodzi na takiej świątyni a nic wcześniej nie słyszał że swastyka dawniej była dość popularna w kościołach.

  Siedem Ostatnich Słów Chrystusa na Krzyżu
Urząd Miejski w Przemyślu i Towarzystwo Muzyczne w Przemyślu

zapraszają na

koncert

Józef Haydn

Siedem Ostatnich Słów Chrystusa na Krzyżu

wykonawcy

Przemyska Orkiestra Kameralna

Przemyski Chór Kameralny

Utwór jest rozważaniem i kontemplacją Męki Chrystusa na Krzyżu,
napisany z przeznaczeniem do wykonywania w Wielki Piątek

Wielki Piątek (21 marca 2008r.), godz. 16.00

Kościół xx. Salezjanów w Przemyślu

wstęp wolny

  Fryderyki już za pasem
Zbliża się Gala 17 kwietnia - nowe oblicze Fryderyka.
We wtorek 17 kwietnia bieżącego roku odbędzie się gala - uroczyste wręczenie nagród muzycznych "Fryderyk". Po kilkuletniej przerwie powróci ona także do Programu 1 TVP (ponad godzinna retransmisja w środę 18.04 o godzinie 22.40, powtórka w weekend).

Patronat honorowy nad wydarzeniem objęła Prezydent Miasta St. Warszawy. Ambicją organizatorów trzynastej edycji wręczenia Fryderyków jest przywrócenie statuetce należytej rangi i prestiżu. Tegoroczna, przygotowywana z dużym rozmachem gala rozdania Nagród odbywać się będzie jednocześnie w dwóch miejscach. Nagrody w kategorii muzyki rozrywkowej wręczone zostaną w kultowym warszawskim Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny, zaś muzyki poważnej i jazzowej w położonej na warszawskiej Pradze-Północ pięknej Bazylice oo. Salezjanów. Planowane są występy gwiazd. Mieszkańcy Pragi będą mogli podziwiać zdarzenia dziejące się w świątyni na specjalnym telebimie wystawionym przed Bazyliką.

Na obydwu galach wręczenia Fryderyków pojawią się najważniejsi artyści i przedstawiciele polskiego przemysłu muzycznego. Wśród tegorocznych kandydatów na zwycięzców najwięcej, bo aż 8 nominacji w kategoriach: Album Roku Pop, Piosenka Roku, Kompozytor Roku, Autor Roku, Wokalistka Roku, Produkcja Muzyczna Roku (2 nominacje) oraz Videoklip Roku, otrzymała wokalistka Ania Dąbrowska. Tuż po niej, z 6 nominacjami w kategoriach: Album Roku Pop, Piosenka Roku, Kompozytor Roku, Produkcja Muzyczna Roku, Videoklip Roku oraz Wydawnictwo Specjalne - Najlepsza Oprawa Graficzna, znajduje się Smolik.

mzg.pl

  19.04.2008 staż w Przemyślu
staż otwarty dla osób początkujących, zaawansowanych, dla osób nigdy nie cwiczących sztuk walki jak i dla osób cwiczacych inne sztuki walki, zapraszamy instruktorow różnych sztuk walki otwartych na wymianę doświadczen i dialog z przedstawicielami Ryu-Te

Miejsce: Szkoła Podstawowa nr 4 Przemyśl ul. Św. Jana 10 (na przeciwko kościoła Salezjan)
!!!!UWAGA ZMIANA GODŹIN STAŻU!!!!
czas trwania: 15-18.30
koszt: 10 zł/osoby

prezentowane będą techniki charakterystyczne dla Ryu-Te Kempo, ataki na punkty witalne, nerwowe, dzwignie, zostaną zaprezentowane dawne formy bojowe

informacje i zapisy oraz informacje noclegowe i pomoc w znalezieniu noclegu: Jacek Grodkowski tel. 791 38 38 11 e-mail: info@sztuka-walki.pl

  Wasz wiek
Jak zwykle, jestem najstarszą dwunastolatką na forum ^^

A a'propos szkół... W tym (właściwie przyszłym jeszcze) roku mam zamiar dostać się do, niestety, niewymarzonaego, ale jednego z lepszych, gimnazujm Salezjańskiego w Przemyślu. A tak z góry - to nie jest klasztor XD celibat nie obowiązuje =)

  AGROrecords prezentuje... Pierwszy Tr00 Tribute S.O.
AGRO Records Jawiszowice w połączeniu ze studiem nagraniowym Twoja Stara Pierdzi Kiedy Sika prezentuje:

TRIBUTE TO KRZYK DZIEWICY

Oldskólowa składanka największych hitów legendy jawiszowickiego hardcore'u! Na cedeku same perełki okolicznej sceny:
Zanim Znienawidzisz (powrót po latach specjalnie na tą okazję!)
Arka Taty Marka (jak wyżej)
Bongo Bliss (prosto z cmentarza komunalnego w Chełmku! W pierwotnym składzie!)
The Pozers (pierwsze wyjście z mroku!)
Left For Dead (debiut młodych gniewnych!)
Punk't Widzenia (sąsiedzi gwiazdy - stara wyrobiona marka)
Ptasia Grypa
Ska'n'dal (po długim okresie ciszy znów nowe nagranie idoli nastolatek!)
Hartal (wprost z oświęcimskiej dzielnicy Kaliforni)
Templum Innovatum (jeszcze więcej szatana w szatanie!)
Whispers Of Fear ("Rycerze hardcore'u walczą do oporu!")
3R Salam (ganja strejt edź pałer!)
Inatao
Suffering Time
Jedyny Sensowny Wybór (rockopolo w nowej wersji)
Punkracy
Volte Face (powrót do korzeni z czasów Zamętu)
Analogia Snu
The Freshmaker (najbadziej kasowy numer tego zespołu)
O.A.T. (nareszie nastrojeni na potrzeby nagrania)
The Avalanche (Giganci Oświęcimskiego HaCe)
Field (ze specjalnym udziałem MaRyśka)
Two Tones (nie trzeba przedstawiać)
V-Corps (koledzy po fachu)
Look Ahead (specjalny udział gości z Bielska)
BONUS TRACK:
Emsi ŚwieRszczu Boss & Salezjan Sound System!



Sponsorzy:
Fabryka obuwia w Chełmku
KS Zatorzanka Zator
Zakłady Przemysłu Spożywczego OSTROWIN w Ostrowie Wielkopolskim (producent m.in. znanej i docenianej na całym świecie marki KOMANDOS STRONG)
Sieć sklepów Żabka

Patronat Medialny:
Połączone siły Sceny Oświęcim i Bielskiej Sceny
HaCe.ghay.pl
Oldskól.peel
Conservative Punk - Division Poland
Ziny: Garaż, Nie Jesteś Jednym Z Nas, Pasażer, S.O. Zin, Odgłosy Brzeszcz
RedTube.com
Creampie.com
Bangros.com
Asstraffic.com

Data Wydania: 31.02.2008!

Cena: 14,88 PLN + k.p.

Wkrótce w sprzedaży również:
Jedyna (poza Tribute To Krzyk Dziewicy) możliwość zapoznania się z materiałem legendarnej kapeli THE POZERS!



***
Heil Scena! Pozdrowienia: Sebek i Steven

  Liczba powołań kapłańskich AD 2006/2007
Seminaria. Liczba powołań kapłańskich w Polsce utrzymała się na prawie identycznym poziomie jak w zeszłym roku. Nowy rok akademicki rozpocznie w tym roku co najmniej 6427 kleryków.

Najwięcej kleryków kształci się w tarnowskim seminarium duchownym – 242. W dalszej kolejności pod względem liczby alumnów są seminaria w Katowicach, gdzie do kapłaństwa przygotowuje się 190 młodych mężczyzn, w Przemyślu, gdzie są 173 osoby, w Lublinie – 156 i w Warszawie – 152.

Wśród seminariów zakonnych najwięcej osób, bo aż 126, kształci się u ojców dominikanów w Krakowie, a także u misjonarzy oblatów w Obrze – 100, franciszkanów konwentualnych w Krakowie – 99 i kapucynów w Lublinie – 98. Po 88 kleryków mają krakowskie seminarium ojców salezjanów oraz seminarium Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Poznaniu.

Ksiądz Jerzy Paliński, rektor seminarium z Katowic, zauważa, że młodzi ludzie, którzy dzisiaj zgłaszają się do seminariów, prawie zawsze zachwycili się chrześcijaństwem dzięki jakiejś wspólnocie. – Większość z nich była zaangażowana na przykład w ruchu oazowym. Na 43 kandydatów na pierwszy rok 39 było ministrantami – zdradza.

Czym się różnią dzisiejsi klerycy od tych sprzed lat? – Pokolenie, które przychodzi dziś do seminariów, to ludzie ciekawi, bardzo ambitni, bez kompleksów, wykształceni, często już rozbudzeni w życiu duchowym, bo wywodzą się z różnych ruchów religijnych – ocenia ks. Krzysztof Pawlina, przewodniczący konferencji rektorów seminariów. – Ale z drugiej strony są to ludzie krusi, którym brak wytrwałości. Cechuje ich to, co produkuje nasza cywilizacja, a więc brak relacji w domu, w społeczeństwie – zauważa.

– Oni nie są ani gorsi, ani lepsi od poprzednich kleryckich roczników. Są po prostu inni – dodaje ks. rektor Paliński. – Tamci byli otwarci, pobożni i szczerzy, i ci też są, choć w inny sposób. Tak jest, bo czasy są inne – mówi.

Ksiądz Pawlina nie zgadza się z opinią, że polscy klerycy w czasie trwających sześć lat studiów seminaryjnych są wychowywani w izolacji od świata zewnętrznego. – My żyjemy światem, modlimy się za ten świat za seminaryjną furtą. I my wiemy, jakie są jego problemy – mówi. – Ale chcemy też odejść od biegu normalnego życia po to, żeby wejść w inny świat. Ludzi przychodzących do seminarium chcemy wprowadzić w świat Boga, w świat ciszy, żeby człowiek usłyszał siebie, mógł siebie lepiej zrozumieć i skonfrontować, czy to jego wewnętrzne wołanie jest powołaniem, czy tylko mu się tak wydaje. A w tym bałaganie świata i w tym zagłuszaniu tego się nie da rozwiązać – dodaje.




Zapraszam do dyskusji

  [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Twardogóra - Jest co robić

Gdy słyszy się: „Twardogóra”, to pierwsze skojarzenie – meble, drugie – lasy... A przecież nie tylko to wyznacza miejsce gminy. Twardogóra to także inwestycje. – Jest co robić – podsumowuje sytuację gminy jej burmistrz Jan Dżugaj. I wylicza, co już się robi. A robi się wiele...

Oczywiście, wspaniale lasy – i grzybne, i jagodowe, i borówkowe – to wielki skarb. Podobnie jak stolarskie i tapicerskie tradycje, jak piękne pałacowe parki (w Twardogórze i Goszczu) i Cudowna Figura Twardogórskiej Wspomożycielki z Dzieciątkiem, która zamiast do jednego z kościołów województwa lwowskiego przed 1939 rokiem, w 1945 roku trafiła do salezjańskiej świątyni w Twardogórze. To historia... Dziś miasto patrzy w przyszłość, a samorządowcy tę przyszłość skrupulatnie planują i obliczają. – W tym roku na inwestycje przeznaczamy 13 mln zł – mówi Jan Dżugaj, burmistrz Twardogóry – i jest tych inwestycji 18, wśród nich chodniki i drogi. Jesteśmy w trakcie opracowywania programu przebudowy i modernizacji dróg i ulic na terenie miasta. Na przełomie maja i czerwca zaczniemy opracowywać podobny program dla terenów pozamiejskich. Ale dwa najważniejsze projekty to przebudowa płyty rynku i budowa sali widowiskowo-sportowej w Twardogórze. Trwająca drugi rok przebudowa i rewitalizacja rynku to przedsięwzięcie niezwykle poważne, obejmujące zarówno wymianę rynkowej infrastruktury, jak i prace „upiększające” – wykonanie na całej płycie rynku nawierzchni z granitu, małej architektury, przygotowanie iluminacji ratusza. – To kosztowna inwestycja – mówi burmistrz. – Jej wartość to około 5.430.000 zł. Ale pozyskaliśmy bardzo znaczące dofinansowanie – 4.371.000 zł z UE, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i z budżetu państwa w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Zakończenie prac planujemy na czerwiec 2008 roku. Drugie zadanie to budowa sali sportowo-widowiskowej. – Budowa ta jest dla miasta konieczna, bo mamy problemy z zajęciami z wuefu w szkołach – mówi burmistrz Dżugaj, były bardzo wszechstronny sportowiec, który rolę fizycznej aktywności potrafi docenić. – Rozpoczęliśmy w marcu tego roku, koniec budowy planujemy na 30 czerwca 2008. Sala, mająca pełnowymiarową arenę sportową, będzie miała 384 miejsca siedzące i około 250 stojących. Będzie służyć i sportowi, i imprezom kulturalnym – planujemy zakup około 1000 składanych krzeseł, które będą na arenie sportowej rozstawiane w czasie koncertów czy spektakli teatralnych. Koszt budowy to 9.500.000 zł, na razie będzie finansowana ze środków własnych, ale występujemy o środki z funduszy europejskich i Totalizatora Sportowego. Sala będzie uroczyście oddana do użytku 1 września 2008 roku. Burmistrz Dżugaj przyznaje, że te szerokie plany powodują u niego pewne drżenie serca. Ale przyznaje też, że wśród skarbów gminy Twardogóra jest jeden, najważniejszy, dla którego warto ciężko pracować. – To ludzie, bo ludzie są tu wspaniali – uśmiecha się Jan Dżugaj. – Pracowici, uczciwi, kreatywni. Staramy się robić wszystko, aby żyło się im coraz lepiej. Staramy się też przewidzieć, jakie kłopoty mogą sprowadzić na nas zmienne koniunktury rynkowe. Dzisiaj Twardogóra to meblarsko- -stolarska potęga, ale jeśli w przyszłości coś by się miało zmienić, to myślimy o stworzeniu warunków dla inwestorów innych branż, np. przemysłu maszynowego czy elektromaszynowego. Twardogórzanie są zdolni, poradzą sobie ze wszystkim.

Ata

"Ogólnopolski Przegląd Samorządowy"

  Liczba powołań kapłańskich AD 2006/2007
Seminaria. Liczba powołań kapłańskich w Polsce utrzymała się na prawie identycznym poziomie jak w zeszłym roku. Nowy rok akademicki rozpocznie w tym roku co najmniej 6427 kleryków.

Najwięcej kleryków kształci się w tarnowskim seminarium duchownym – 242. W dalszej kolejności pod względem liczby alumnów są seminaria w Katowicach, gdzie do kapłaństwa przygotowuje się 190 młodych mężczyzn, w Przemyślu, gdzie są 173 osoby, w Lublinie – 156 i w Warszawie – 152.

Wśród seminariów zakonnych najwięcej osób, bo aż 126, kształci się u ojców dominikanów w Krakowie, a także u misjonarzy oblatów w Obrze – 100, franciszkanów konwentualnych w Krakowie – 99 i kapucynów w Lublinie – 98. Po 88 kleryków mają krakowskie seminarium ojców salezjanów oraz seminarium Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Poznaniu.

Ksiądz Jerzy Paliński, rektor seminarium z Katowic, zauważa, że młodzi ludzie, którzy dzisiaj zgłaszają się do seminariów, prawie zawsze zachwycili się chrześcijaństwem dzięki jakiejś wspólnocie. – Większość z nich była zaangażowana na przykład w ruchu oazowym. Na 43 kandydatów na pierwszy rok 39 było ministrantami – zdradza.

Czym się różnią dzisiejsi klerycy od tych sprzed lat? – Pokolenie, które przychodzi dziś do seminariów, to ludzie ciekawi, bardzo ambitni, bez kompleksów, wykształceni, często już rozbudzeni w życiu duchowym, bo wywodzą się z różnych ruchów religijnych – ocenia ks. Krzysztof Pawlina, przewodniczący konferencji rektorów seminariów. – Ale z drugiej strony są to ludzie krusi, którym brak wytrwałości. Cechuje ich to, co produkuje nasza cywilizacja, a więc brak relacji w domu, w społeczeństwie – zauważa.

– Oni nie są ani gorsi, ani lepsi od poprzednich kleryckich roczników. Są po prostu inni – dodaje ks. rektor Paliński. – Tamci byli otwarci, pobożni i szczerzy, i ci też są, choć w inny sposób. Tak jest, bo czasy są inne – mówi.

Ksiądz Pawlina nie zgadza się z opinią, że polscy klerycy w czasie trwających sześć lat studiów seminaryjnych są wychowywani w izolacji od świata zewnętrznego. – My żyjemy światem, modlimy się za ten świat za seminaryjną furtą. I my wiemy, jakie są jego problemy – mówi. – Ale chcemy też odejść od biegu normalnego życia po to, żeby wejść w inny świat. Ludzi przychodzących do seminarium chcemy wprowadzić w świat Boga, w świat ciszy, żeby człowiek usłyszał siebie, mógł siebie lepiej zrozumieć i skonfrontować, czy to jego wewnętrzne wołanie jest powołaniem, czy tylko mu się tak wydaje. A w tym bałaganie świata i w tym zagłuszaniu tego się nie da rozwiązać – dodaje.




Zapraszam do dyskusji

  Bibliografia & Mapy Pogórza Przemyskiego
Katalog zabytków sztuki w Polsce. Tom X. Miasto Przemyśl. Część 1. Zespoły sakralne

autor: (red. ) Jakub Sito
wydawca: Instytut Sztuki PAN
rok wydania: 2004
numer wydania: 1
ilość stron: ok. 500
isbn: 8389101254
format: 125x170 mm
oprawa: twarda
seria: Katalog zabytków sztuki

Katalog stanowi formę pośrednią między szczegółowym inwentarzem topograficznym a zwięzłym katalogiem, zasadniczo uwzględnia wszystkie zabytki spoza zbiorów muzealnych i prywatnych, jest bogaty w informacje, a szczególnie w materiał ilustracyjny. Do opracowań wykorzystuje się możliwie pełną literaturę przedmiotu, archiwalia, opisy i informacje historyczne oraz ikonografię.

Spis treści:

Nota redakcyjna
Zarys rozwoju przestrzennego Przemyśla
Skróty stosowane w tekście

Kościół archikatedralny pw Wniebowzięcia NP Marii i Św Jana Chrzciciela
Historia
Architektura
Wystrój wnętrza
Wyposażenie
Relikty rotundy Św. Mikołaja
Dzwonnica katedralna

Kościół par. p.w. Św. Antoniego Padewskiego i klasztor reformatów
Historia zespołu
A. Kościół Historia
Architektura
Wyposażenie
B. Klasztor Historia
Architektura
Wyposażenie
C. Budynek Nowicjatu Historia
Architektura
Otoczenie

Kościół par. p.w. Św. Jana Ewangelisty (d. cerkiew gr.-kat.)
Historia
Architektura
Kościół par pw Św Józefa i zakład salezjanów
Historia
A. Kościół Architektura
Wyposażenie
B. Zakład dla chłopców Architektura
Wyposażenie

Kościół par. p.w. Św. Marii Magdaleny i klasztor franciszkanów
Historia zespołu
A. Kościół Historia
Architektura
Wyposażenie
B. Klasztor Historia
Architektura
Wyposażenie

Kościói par. p.w. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy
Historia
Architektura
Wyposażenie

Kościói par. p.w. Matki Boskiej Szkaplerznej i klasztor karmelitanek bosych
Historia zespołu
A. Kościół Architektura
Wyposażenie
B. Klasztor Architektura
Wyposażenie
C. Zabudowania gospodarcze
D. Ogrodzenie

Kościół par. p.w. Św. Teresy z Avila i klasztor karmelitów bosych
Historia zespołu
A. Kościół Historia
Architektura
Wystrój wnętrza
Wyposażenie
B. Klasztor Historia
Architektura
Wyposażenie
C. Dzwonnica
D. Mur obronny
Spis treści skopiowany od wolumin_pl bez ich zgody

Kościói par. p.w. Św. Trójcy i opactwo benedyktynek
Historia zespołu
A. Kościół Historia
Architektura
Wyposażenie
B. Klasztor Historia
Architektura
C. Mur obronny
Wyposażenie

Kościół fil. p.w. Św. Wojciecha
Historia
Architektura

Dom i schronisko albertynów
Historia
Architektura

Dawny klasztor i szpital bonifratrów
Historia
Architektura

Dawny klasztor dominikanek
Historia
Architektura

Dawny klasztor dominikanów
Historia
Architektura

Dawny dom zgromadzenia sióstr felicjanek p.w. Św. Angeli
Historia
Architektura

Dom zgromadzenia sióstr felicjanek p.w. Św. Augustyna
Historia
Architektura

Dom zgromadzenia sióstr Opatrzności Bożej
Historia:
Architektura

Dom zgromadzenia sióstr sercanek p.w. Najśw. Serca Jezusa
Historia
Architektura

Sobór archikatedralny p.w. Św. Jana Chrzciciela (dawny kościół p.w. Św. Ignacego) i zespół d. kolegium jezuitów
Historia zespołu
A. Kościół Historia
Architektura
Wyposażenie .
B. Tzw Dawne kolegium Historia
Architektura
C. Tzw Nowe kolegium Historia
Architektura

Dawna dzwonnica katedry gr.-kat .
Historia
Architektura

Cerkiew p.w. Matki Boskiej Bolesnej i monaster bazylianów
Historia zespołu
A. Cerkiew Architektura
B. Monaster Architektura

Cerkiew p.w. Narodzenia N.P. Marii
Historia
Architektura
Wyposażenie
Dzwonnica

Cerkiew p.w. Zaśnięcia N.P. Marii
Historia
Architektura
Wyposażenie

Dawna synagoga zw. Nowa Szul
Historia
Architektura

Dawna synagoga na Zasaniu
Historia
Architektura
Literatura przedmiotu, opr. August Fenczak i Jakub Sito
Indeks nazwisk, opr. Jakub Sito

[img]
[/img]

  Fryderyki 2006 - nominacje
Fryderyki Już Za Dwa Tygodnie
Mariusz Owczarek, 2007.04.04
Fryderyki Już Za Dwa Tygodnie
We wtorek 17 kwietnia odbędzie się gala - uroczyste wręczenie nagród muzycznych „Fryderyk”

Po kilkuletniej przerwie Fryderyki wracają do Programu 1 TVP (ponad godzinna retransmisja w środę 18.04 o godzinie 22.40, powtórka w weekend). Patronat honorowy nad wydarzeniem objęła Prezydent Miasta St. Warszawa.

Ambicją organizatorów trzynastej edycji wręczenia Fryderyków jest przywrócenie statuetce należytej rangi i prestiżu. Tegoroczna, przygotowywana z dużym rozmachem gala rozdania nagród odbywać się będzie jednocześnie w dwóch miejscach. Nagrody w kategorii muzyki rozrywkowej wręczone zostaną w kultowym warszawskim Centrum Artystycznym Fabryka Trzciny, zaś muzyki poważnej i jazzowej w położonej na warszawskiej Pradze-Północ pięknej Bazylice oo. Salezjanów. Planowane są występy gwiazd. Mieszkańcy Pragi będą mogli podziwiać zdarzenia dziejące się w świątyni na specjalnym telebimie wystawionym przed Bazyliką.

Na obydwu galach wręczenia Fryderyków pojawią się najważniejsi artyści i przedstawiciele polskiego przemysłu muzycznego. Wśród tegorocznych kandydatów na zwycięzców najwięcej, bo aż 8 nominacji w kategoriach: Album Roku Pop, Piosenka Roku, Kompozytor Roku, Autor Roku, Wokalistka Roku, Produkcja Muzyczna Roku (2 nominacje) oraz Videoklip Roku, otrzymała wokalistka Ania Dąbrowska. Tuż po niej, z 6 nominacjami w kategoriach: Album Roku Pop, Piosenka Roku, Kompozytor Roku, Produkcja Muzyczna Roku, Videoklip Roku oraz Wydawnictwo Specjalne - Najlepsza Oprawa Graficzna, znajduje się Smolik.

Związek Producentów Audio-Video organizację oraz obsługę marketingową gali rozdania trzynastej edycji Fryderyków powierzył renomowanej Agencji STX JAMBOREE. Agencja ta podpisuje także umowy ze stacją telewizyjną, partnerami i sponsorami. Podpisana w lutym bieżącego roku umowa przewiduje organizowanie oraz promowanie gali rozdania Nagrody do 2010 roku.

„FRYDERYK to jedyna prawdziwa nagroda branży muzycznej, oparta na przejrzystych zasadach i niezależna od wpływów zewnętrznych. Wierzymy, że współpraca z Agencją STX JAMBOREE w organizacji gali finałowej gwarantuje jej profesjonalny poziom oraz atrakcyjność pod względem artystycznym, co po kilkuletniej przerwie będą mogli docenić także widzowie Pierwszego Programu TVP” – powiedział Jan Chojnacki, przedstawiciel Zarządu ZPAV i Rady Akademii Fonograficznej. „Podpisując umową ze ZPAV-em podjęliśmy się bardzo ważnego i niełatwego zadania. Chcemy aby Fryderyki odzyskały swoją dawną renomę i zostały najważniejszą galą muzyczną w kraju. Aby tak się stało konieczne jest zorganizowanie gali wręczenia statuetek na najwyższym poziomie artystycznym, a także współpraca z kluczową stacją telewizyjną. Będziemy także zapewniali udział w gali artystów zagranicznych. Póki co jesteśmy na dobrej drodze, aby sprostać zadaniu” – powiedział Stanisław Trzciński, współwłaściciel Agencji STX JAMBOREE. „Podczas kwietniowej gali wystąpi wielu nominowanych do nagrody artystów – minimum po pięciu zarówno w Fabryce Trzciny, jak i w Bazylice. Postanowiliśmy uhonorować od tego roku muzykę poważną i jazz w szczególny sposób” – dodał Paweł Kwiatkowski, drugi współwłaściciel Agencji STX JAMBOREE.

Fabryka Trzciny – ważny partner przy tym projekcie - podzielona zostanie na kilka, połączonych ze sobą multimedialnie sektorów. Po wręczeniu statuetek odbędą się koncerty towarzyszące gali. Na scenie Artystycznego Centrum wystąpią inni nominaci oraz debiutujący muzycy z alternatywno – awangardowym repertuarem. Tegoroczna gala wręczenia Fryderyków będzie otwarta również dla gości spoza środowiska muzyczno – artystycznego. W sprzedaży znajduje się niewielka pula biletów na uroczystość wręczenia Nagród zarówno w Centrum Artystycznym jak i Bazylice. Bilety będzie można nabyć m.in. w Fabryce Trzciny, a także poprzez sprzedaż internetową.
(cgm)

  Nową Wiosną zawiewa również w Polsce
Niewielki spadek powołań kapłańskich w polskich seminariach

O 100 osób w porównaniu z rokiem ubiegłym spadła liczba kleryków na pierwszym roku w polskich seminariach duchownych - wynika z danych przedstawionych na zakończonej w środę w Poznaniu 42. Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych.

W nowym roku akademickim studia w 84 seminariach rozpocznie łącznie na wszystkich rocznikach 6563 kleryków, podczas gdy przed rokiem było ich nieco ponad siedem tys. Jednak na pierwszy rok studiów do seminariów diecezjalnych i zakonnych przyjęto tylko o sto osób mniej niż przed rokiem. Dane te nieznacznie mogą się jeszcze zmienić, gdyż w niektórych seminariach nadal trwa nabór pierwszego rocznika.

"Nie można tu mówić o żadnej tendencji spadkowej ze względu na to, że w zeszłym roku było trochę więcej osób. Jeśli porównamy ostatnie kilka lat, to możemy stwierdzić, że tendencja powołań utrzymuje się na stałym poziomie. To znaczy nie ma ani spadku, ani zwyżki" - powiedział KAI przewodniczący Ogólnopolskiej Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych ks. Krzysztof Pawlina.

Najwięcej kleryków kształci się w tarnowskim seminarium duchownym, bo aż 242. W dalszej kolejności jeżeli chodzi o liczbę alumnów znajdują się seminaria w Przemyślu, gdzie są 173 osoby, w Lublinie - 156, Warszawie - 152, Wrocławiu - 150 i Radomiu - 148.

Wśród seminariów zakonnych najwięcej osób, bo aż 126, kształci się u ojców dominikanów w Krakowie, a także u misjonarzy oblatów w Obrze - 100, franciszkanów konwentualnych w Krakowie - 99 i kapucynów w Lublinie - 98. Po 88 kleryków mają krakowskie seminarium ojców salezjanów oraz Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Poznaniu.

"Pokolenie, które przychodzi dziś do seminariów to ludzie ciekawi, bardzo ambitni, bez kompleksów, wykształceni, często już rozbudzeni w życiu duchowym, bo wywodzą się z różnych ruchów religijnych. Ale z drugiej strony są to ludzie krusi, którym brak wytrwałości. Cechuje ich to, co produkuje nasza cywilizacja, a więc brak relacji w domu, w społeczeństwie" - tak przewodniczący konferencji rektorów ocenia wstępujących do seminariów.

Ks. Pawlina, który od dziewięciu lat jest rektorem Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie, nie zgadza się z opinią, że polscy klerycy wychowywani są w czasie trwających sześć lat studiów seminaryjnych w izolacji od świata zewnętrznego.

"Jak można mówić o izolacji w środku miasta, gdzie życie na każdym kroku wprost tętni? My się nie izolujemy. My żyjemy światem, modlimy się za ten świat, które bije za seminaryjną furtą. I my wiemy, jakie są jego problemy" - stwierdził.

"Ale chcemy też odejść od biegu normalnego życia po to, żeby wejść w inny świat. Ludzi przychodzących do seminarium chcemy wprowadzić w świat Boga, w świat ciszy, żeby człowiek usłyszał siebie, mógł siebie lepiej zrozumieć i skonfrontować, czy to jego wewnętrzne wołanie jest powołaniem, czy tylko mu się tak wydaje. A w tym bałaganie świata, i w tym zagłuszaniu tego się nie da rozwiązać" - dodał ksiądz rektor.

Na pytanie, jakie są najczęstsze motywacje ludzi wstępujących do seminarium, ks. Pawlina odparł: "Mówią, że chcą oddać Panu Bogu swoje życie, że kochają służbę przy ołtarzu, że chcą pomagać innym ludziom, pracować z młodzieżą. Często nawet nie potrafią sami sformułować tego, dlaczego chcą być księdzem. Po prostu czują, że chcą nim być. Z takimi argumentami przychodzą i mówią: niech mnie ksiądz rektor przyjmie".

KAI

---------------

Cóż... Dawniej młodzi mężczyźni (uformowani w porządnych, katolickich rodzinach) przychodzili do seminarium, bo czuli, że to Pan Bóg chce, aby zostali kapłanami, którzy będą składać Ofiarę Ołtarza na przebłaganie za grzechy. A dzisiaj? Dzisiaj mamy stada niedojrzałych kaowców, nierzadko z rodzin patologicznych, szukających oparcia i miłości po różnych oazach, którzy se nie mogą znaleźć uczciwej roboty. Ale za to czują, że to ONI chcą zostać konferansjerami...

Chyba jesteśmy właśnie świadkami rozpoczęcia procesu "ostrego zjazdu w dół" wskaźników w największym katolickim rezerwacie na świecie.

  Ciekawostki religijne
Sztuki walki mogą opętać

Kamil, nastolatek z Przemyśla, chciał chodzić na aikido. Kiedy zwierzył się z tego koledze z klasy, tamten omal nie uciekł przed Kamilem. Dlaczego? Bo aikido, podobnie jak joga, czy tai chi są podobno niebezpieczne dla duszy chrześcijanina!

Kolega Kamila przeczytał o tym w salezjańskim magazynie "Don Bosko". Nic dziwnego, że bliski kolega Kamila martwił się jego planami. Z "Don Bosko" można się m.in. dowiedzieć, że "ćwiczenie aikido często kończy się zniewoleniem duchowym, a nawet opętaniem"!

- Nie spotkałem się z przypadkiem, by ktoś ćwiczący aikido miał jakieś problemy psychiczne - mówi Rafał Żeglecki prowadzący sekcję aikido w Przemyślu. - Czytałem w "Don Bosko" artykuł pt. "Ciemność ze Wschodu", ostrzegający młodzież przez tą formą rekreacji ruchowej, a także jogą i tai chi - przyznaje. - Cóż można powiedzieć? Jeśli ktoś chce wszędzie dostrzec manipulację i szamaństwo, to dostrzega. Jestem instruktorem aikido, wierzącym i praktykującym katolikiem - podkreśla R. Żeglecki.

"Osoby rozpoczynające ćwiczenia aikido są zapewniane, że biorą udział jedynie w sporcie walki. Że jedynym celem są umiejętności fizyczne. Wiedza o duchowym, paranormalnym wymiarze tej sztuki walki podawana jest powoli, w miarę wzrostu zaangażowania i fascynacji aikido. I na tym polega manipulacja." - czytamy w "Don Bosko".

- Aikido nie jest sportem walki - wyjaśnia R. Żeglecki. - Jest sztuką wykorzystywania czyjegoś ataku tak, by się chronić. Istotnie, zgodnie z zasadami aikido ćwiczący kłaniają się portretowi mistrza oraz sobie wzajemnie, ale nie ma to nic wspólnego z uznawaniem kogokolwiek za bóstwo - uśmiecha się instruktor. Nie mówiąc już o tym, żeby ktoś z nas potrafił uzdrawiać, w jakiś nadprzyrodzony sposób pojawiać się i znikać, czy by był telepatą. Nie twierdzę jednak, że aikido to tylko zajęcia ruchowe - potwierdził R. Żeglecki. - To również sztuka samokontroli, pozwalająca na wyciszenie się.

Można zostać opętanym?

Skąd zatem takie przedstawienie aikido w salezjańskim magazynie? - Ostatnimi czasy sporo słychać o rzekomych zagrożeniach, jakie ma nieść za sobą uprawianie sportów pochodzących z Dalekiego Wschodu - zauważa Żeglecki. - W niektórych kręgach kościelnych to bardzo modny temat. Jednocześnie słyszałem o szkółkach karate działających przy parafiach. Może to ma być sposób na przyciągniecie młodzieży do Kościoła? - zastanawia się.

Tak czy owak lektura "Ciemności ze Wschodu" może nie tyle zniechęcić do zainteresowania się aikido, tai chi czy jogą, co porządnie przestraszyć. - Bo jest się czego bać! - twierdzi młody człowiek, który jest przekonany o tym, że wschodnie sztuki walki mogą sprowadzić na człowieka opętanie.

- Słyszałem o wielu takich przypadkach - przekonuje. Jednak nie chce zdradzić, gdzie można spotkać takie osoby.

MONIKA KAMIŃSKA



  Mini blog o KDM
mimo że nie byłam na KDM ...to "bawiła" na savionaliach u salezjan ...Maga masz racje to sa raczej spotkania towarzyskie...jeżdze od kilku lat na takowe zjazdy jak i równiez chodze na pielgrzymki i powiem Ci że jak kto chce to moze przejśc i tam przemiane duchową...ale wiedz tez że takowe spotkania tez słuza poznaniu ludzi podobnych do nas ...szanujacych i uznajacych podobne wartości...tam na tacy dany jest nam drugi człowiek...i tylko od nas zalezy jak go przyjmniemy...dla mnie sama radością jest patrzec na tylu młodych ludzi bawiących się tańczących...nie wiem jak u Was w naszym spotkaniu bawiło sie około 800 osób... w róznym wieku... nawet takich staruszków jak ja...były konkurencje sportowe...wspaniały koncert reggae Darka Malejonka i jego zespołu...uraczyl nas tańcem i spiewem zespół z Senegalu ...były tańce zabawy...ale byla tez i adoracja...trwała z dwie godziny...i co moge powiedziec z radścia kaplica seminarium na tynieckiej była niemal zawsze wypełnina...wspaniale msze z pieknymi i glębkimi kazania dostosowane do mlodego czlowieka...łaczenia satelitarne z misjonarzami w Afryce...piękno samo w sobie...i widac było zadume na twarzach ludzi...takie oderwanie się od naszej codzienności...oczywiście nie wszyscy przezywali to jak ja...zawsze sa wyjątki...ale jednak coś sie zaiskrzyło...
...pielgrzymka slowo samo w sobie sprowadza na mej twarzy usmiech...ja na te 9 dni pielgrzymowania czekam cały rok...przezycia...zawsze wchodze na Jasną Górę niesamowicie podbudowana...z nieslychana wiara w drugiego czlowieka...ja swoją pielgrzymke przezywam zawsze radosnie wesoło...może to charakter mej grupy sprawia ze nie mam czasu nawet na chwilke nudy...na chwilke zapomnienia...ale mimo naszych wygłupów...tańców...zabaw...zawsze jednak wiemy po co idziemy...wyrazamy to mże troszke w inny sposób ale niesiemy w sobie ta chęc dojścia z naszymi troskami d tronu Matenki...a grupa to otoczka taki ciepły skafanderek ktory nas otacza i prowadzi tancznym krokiem...salezjanie sami w sobie sa radosni...a słowa naszego św. Janka Bosko zawsze pozostana w mym sercu: "szatan boi sie ludzi radosnych"...
...jak juz wspominałam...nie mozna porównac tych dwóch "imprez"...tak jak nie mozna porownac z nimi Lednicy...czuwaniem młodziezowym czy andrzejkami na które równiez przyjezdzam do Krakwa...każda przezywa sie troszke w inny sposób...choc ja zawsze wychodze z każdego takowego spotkania podbudowana ...naladowana pozytywnie na trudy i troski codzienności...ja tego nie dziele nigdy na kategorie przezywania bardziej czy mniej...a tylko od nas samych zalezy jak przezyjemy czas ten nam dany...
...więc przemyśl jeszcze raz co ci dało tych kilka dni... czy cos zmieniło...czy odkryło przed Toba jakieś inne oblicze człowieka...bo wydaje mi sie że przyjaznie zawierane na takowych zjazdach spotkaniach mają niesamowita siłe przetrwania ...a Bóg chce bysmy odkrywali drugiego człowieka...

...ale nasmeciłam...ale przynajmniej sie oderwałam od wzniosłego pisania o motorycznosci ludzkiej

  Opinie o Rzeszowie z zewnątrz :P
Nie wiedziałem gdzie to dać to zakładam nowy temat. Jak znajdziecie jakieś durne/śmieszne/miłe/dziwne opinie o naszym mieście to zarzućcie

wszystko znalezione na przemyskim forum

opis rzeszowskich osiedli wg mieszkańców Przemyśla ;]

# Baranówka – pomimo obalenia komunizmu, estetyczne bloki w stylu socrealistycznym wyrastają jak grzyby po deszczu. Tylko bloki.
# Biała – jeżeli powiesz komuś, że to teren miejski to wyśmieje cię w twarz.
# Drabinianka – słynie tylko ze Żwirowni. Nie, o takie kąpielisko chodzi.
# Miłocin – miasto się do niego nie przyznaje, a mieszkańcy myślą, że są osobną miejscowością.
# Nowe Miasto – gdyby wyludnić tych mieszkańców to przestępczość w mieście spadła by o 90%.
# Pobitno – średnia wieku 80 lat.
# Przybyszówka – nowo przyłączona wiocha. Tylko po jaką cholerę?
# Słocina – i kolejna wiocha. Jest pałacyk, ale w ruinie. Są drogi, ale w ruinie. Są i ludzie, ale w ruinie. Ale Internet mają!
# Staromieście – to na tych terenach projektowano mapy do Stalkera.
# Staroniwa – przywiązanie nieszczęśnika do przebiegających tutaj torów skutkuje śmiercią głodową.
# Śródmieście – jak USA. Takie wielkie, takie bogate? Nie. Jak jeden z jednego końca dzielnicy pójdzie na drugi kraniec, to będą do niego z balkonów strzelać.
# Wilkowyja – ile razy mam powtarzać, że tu nie kręcą Rancza!
# Zalesie – sen hipisa nie zna granic – prawie wszystkie ulicę pochodzą od nazw kwiatów.
# Ząłęże – różne przechodzi stany, a najsłynniejszy to Stan Borys.
# Zwięczyca – dzielnica całkowicie położona w lesie



i taki fajny txt ;]

en komunistyczny Rzeszów już przesadza ! Jak miasto bez historii, bez tradycji, bez kultury, bez atrakcyjnego położenia rości sobie prawo do bycia stolicą Bieszczadów, to jest dla mnie jakaś groteska ! Co więcej nasze władze wojewódzkie za wszelką cenę chcą uczynić z tego miasta nie tylko stolicę administracyjną ale także turystyczną, kulturalną, naukową, biznesową itd., ale prawda jest taka, że Rzeszów nigdy w turystyce nie przebije Przemyśla, i jeżeli chodzi o kulturę to Przemyśla także przoduje, to Lublin jest naukową stolicą Polski wschodniej a nie Rzeszów, przypomnijmy, o tym że rzeszowskie lewactwo w okresie PRL wykradało z przemyskich bibliotek zbiory dla tamtejszych uczelni i bibliotek a teraz mają siebie za wielkich światłych...
Moim zdaniem, to Przemyśl powinien sie reklamować jako miasto kultury i nauki, miasto o wielkich ponad tysiąc letnich tradycjach, miasto, które ma niesamowicie piękne położenie i jest nie tylko Bramą Unii ale bramą Bieszczad, nie oddawajmy jakiemuś miasteczku atutów naszego miasta, bo możemy na tym sporo ucierpieć, dość już czasów, kiedy decyzje dotyczące Przemyśla zapadały za zgodą Komitetu Wojewódzkiego PZPR i m.in. Władysława Kruczka, który przyczynił się do likwidacji Szkoły dla organistów przy kościele księży Salezjanów. Koniec !



Przeszła przez moją głowe myśl: Co by było gdybym pochodziła z Rzeszowa? Mój Boże.. cóż za nieszczęście i przekleństwo.


  Opinie o Rzeszowie z zewnątrz :P
Nie wiedziałem gdzie to dać to zakładam nowy temat. Jak znajdziecie jakieś durne/śmieszne/miłe/dziwne opinie o naszym mieście to zarzućcie

wszystko znalezione na przemyskim forum

opis rzeszowskich osiedli wg mieszkańców Przemyśla ;]


# Baranówka – pomimo obalenia komunizmu, estetyczne bloki w stylu socrealistycznym wyrastają jak grzyby po deszczu. Tylko bloki.
# Biała – jeżeli powiesz komuś, że to teren miejski to wyśmieje cię w twarz.
# Drabinianka – słynie tylko ze Żwirowni. Nie, o takie kąpielisko chodzi.
# Miłocin – miasto się do niego nie przyznaje, a mieszkańcy myślą, że są osobną miejscowością.
# Nowe Miasto – gdyby wyludnić tych mieszkańców to przestępczość w mieście spadła by o 90%.
# Pobitno – średnia wieku 80 lat.
# Przybyszówka – nowo przyłączona wiocha. Tylko po jaką cholerę?
# Słocina – i kolejna wiocha. Jest pałacyk, ale w ruinie. Są drogi, ale w ruinie. Są i ludzie, ale w ruinie. Ale Internet mają!
# Staromieście – to na tych terenach projektowano mapy do Stalkera.
# Staroniwa – przywiązanie nieszczęśnika do przebiegających tutaj torów skutkuje śmiercią głodową.
# Śródmieście – jak USA. Takie wielkie, takie bogate? Nie. Jak jeden z jednego końca dzielnicy pójdzie na drugi kraniec, to będą do niego z balkonów strzelać.
# Wilkowyja – ile razy mam powtarzać, że tu nie kręcą Rancza!
# Zalesie – sen hipisa nie zna granic – prawie wszystkie ulicę pochodzą od nazw kwiatów.
# Ząłęże – różne przechodzi stany, a najsłynniejszy to Stan Borys.
# Zwięczyca – dzielnica całkowicie położona w lesie



i taki fajny txt ;]

en komunistyczny Rzeszów już przesadza ! Jak miasto bez historii, bez tradycji, bez kultury, bez atrakcyjnego położenia rości sobie prawo do bycia stolicą Bieszczadów, to jest dla mnie jakaś groteska ! Co więcej nasze władze wojewódzkie za wszelką cenę chcą uczynić z tego miasta nie tylko stolicę administracyjną ale także turystyczną, kulturalną, naukową, biznesową itd., ale prawda jest taka, że Rzeszów nigdy w turystyce nie przebije Przemyśla, i jeżeli chodzi o kulturę to Przemyśla także przoduje, to Lublin jest naukową stolicą Polski wschodniej a nie Rzeszów, przypomnijmy, o tym że rzeszowskie lewactwo w okresie PRL wykradało z przemyskich bibliotek zbiory dla tamtejszych uczelni i bibliotek a teraz mają siebie za wielkich światłych...
Moim zdaniem, to Przemyśl powinien sie reklamować jako miasto kultury i nauki, miasto o wielkich ponad tysiąc letnich tradycjach, miasto, które ma niesamowicie piękne położenie i jest nie tylko Bramą Unii ale bramą Bieszczad, nie oddawajmy jakiemuś miasteczku atutów naszego miasta, bo możemy na tym sporo ucierpieć, dość już czasów, kiedy decyzje dotyczące Przemyśla zapadały za zgodą Komitetu Wojewódzkiego PZPR i m.in. Władysława Kruczka, który przyczynił się do likwidacji Szkoły dla organistów przy kościele księży Salezjanów. Koniec !



Przeszła przez moją głowe myśl: Co by było gdybym pochodziła z Rzeszowa? Mój Boże.. cóż za nieszczęście i przekleństwo.



To jest typowe dla mieszkańców tego małego koło-granicznego miasteczka.
Nie mogą oni przeboleć tego że Rzeszów się rozwinął a oni się cofają.
W głębi duszy płaczą że tam mieszkają ale wstydzą się przyznać.
Najbardziej to mnie śmieszą ich teksty o rzekomej historii...
Czyli jakiej historii ? z jakich ważnych wydarzeń historycznych są znani ? ... ha ha ha

  Opinie o Rzeszowie z zewnątrz :P
No, cóż z takiej, że pewnego czasu Przemyśl był siedzibą niemal królewską... to raz;
2. Jest znacznie starszy, ulokowany w bardziej korzystny sposób, nieprzypadkowo, tam Austriacy wybudowali Festung, a nie w Rzeszowie.
3. Pod względem architektonicznym... przy całym moim uwielbieniu dla Rzeszowa, ale wypadamy blado. Wprawdzie jesteśmy czyści i zadbania, no ale cóż, to nie wszystko, ale fakt, że nie możemy się kreować na miasto meg ultra atrakcyjne turystycznie... bo znów porównując...
4. Oni mają Muzeum Narodowe...
5. Miasto wielu kultur i religii (potrójna metropolia, Polacy, Żydzi, Ukraińcy)

No cóż, ale nie zmienia to faktu, że poza flustratami, taki jak ci wymienieni są ludzie fantastyczni, którzy są ponad takie administracyjne animozje. Rzeszów nigdy nie chciał być na siłę metropolią, ale skoro jest ku temu okazja dobrze, że można ją wykorzystać.

Jak miasto bez historii, bez tradycji, bez kultury, bez atrakcyjnego położenia rości sobie prawo do bycia stolicą Bieszczadów


Historię mamy sięgająca wieku bodaj XI, jako osada... więc jakaś tradycja tez się znajdzie. Nigdy nie aspirujemy do bycia wyłącznie Bieszczadów, My, Rzeszowianie, chcemy mieszkać w stolicy Polski ;P, ale na początek wystarczy Podkarpacie

Co więcej nasze władze wojewódzkie za wszelką cenę chcą uczynić z tego miasta nie tylko stolicę administracyjną ale także turystyczną, kulturalną, naukową, biznesową itd.



Jeżeli chodzi o to, to nie chcą, to już jest fakt. Nikt nie musi nic na siłę robić, może poziom kultury trochę cierpi, ale to kwestia funduszy, więc z czasem pewnie i to się poprawi. A z turystyką... pamiętać, żeby trafić nad Solinę i do Przemyśla trzeba z reguły przez Rzeszów przejechać... fajnie jak się zatrzymają i pójdą na lody i rynek ...

przypomnijmy, o tym że rzeszowskie lewactwo w okresie PRL wykradało z przemyskich bibliotek zbiory dla tamtejszych uczelni i bibliotek a teraz mają siebie za wielkich światłych...

To akurat pierwsze słyszę, ale jeżeli to jest prawda to niech michę cieszy, że "rzeszowskie lewactwo" nie zachciało miec Muzeum Narodowego u siebie. Pewnie jakby chciało to by miało, szkoda, że nikt 40 lat temu na to nie wpadł...

Moim zdaniem, to Przemyśl powinien sie reklamować jako miasto kultury i nauki, miasto o wielkich ponad tysiąc letnich tradycjach, miasto, które ma niesamowicie piękne położenie i jest nie tylko Bramą Unii ale bramą Bieszczad, nie oddawajmy jakiemuś miasteczku atutów naszego miasta, bo możemy na tym sporo ucierpieć, dość już czasów, kiedy decyzje dotyczące Przemyśla zapadały za zgodą Komitetu Wojewódzkiego PZPR i m.in. Władysława Kruczka, który przyczynił się do likwidacji Szkoły dla organistów przy kościele księży Salezjanów.



Niech się reklamuje, predyspozycje ma do tego świetne... więcej turystów będzie się przetaczać przez RZ:) 2. fr. o miasteczku (nie wiem może mi coś umknęło ale to my chyba jesteśmy prawie o Opole więksi od Przemyśla)... a jak Kruczek był w PZPR w Rzeszowie, to Przemyśl to było już odrębne województwo... A swoją drogą szkoły katolickie powinny być utrzymywane z pieniędzy pochodzących od katolików, chyba, że mają uprawnienia szkół publicznych, jak KUL.

Przeszła przez moją głowe myśl: Co by było gdybym pochodziła z Rzeszowa? Mój Boże.. cóż za nieszczęście i przekleństwo.


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... tudzież urodzenia.

Chyba odparte wszystkie zarzuty, powiedziane wszystkie atuty... Na tym koniec jałowej dyskuscji z tamtymi ludźmi, którzy mają jakieś kompleksy i psują wizerunek pięknego Przemyśla w naszych Rzeszowskich Oczach....

  Blogoslawiony Bronislaw Bonawentura Markiewicz.
http://www.katolsk.no/biografi/bmarkiew.htm

Bronislaw Bonawentura Markiewicz, ksiadz, dzialacz spoleczny, zalozyciel meskiego
i zenskiego zgromadzenia sw.Archaniola/michalitow/ pochodzi z wielodzietnej rodziny burmistrza miasta Prudnik pod Jaroslawem.
Ze wzgledu na ubostwo rodziny nauke w gimnazium przemyskim rozpoczol
z opoznieniem.
Swiecenia kaplanskie przyjol w Przemyslu w 1867 roku.
Po kilku latach pracy duszpasterskiej rozpoczol studia filozoficzne najpierw we lwowie
potem w Krakowie.
Z nakazu zwierzchnikow przerywal je kilka razy, aby pracowac duszpasterko.
Rownoczesnie otganizowal szpitale dla chorych, samopomoc sasiedzka na wsiach.
Po ukonczeniu studiow wykladal homiletyke i teologie pastoralna klerykom w Przemyslu,
zajmowal sie takze podstawowa edukacja katechetyczny ubogich i zaniedbynych dzieci.

Podczas pobytu w Turynie pod wplywem ks.Jana Bosko wstapil do salezjanow.
Po powrocie na ziemie polskie objol parafie w Miejscu Piastowym kolo Krosna.
Wkrotce plebanie zamienil na schronisko dla sierot i opuszczonych.
Stworzyl takze swoim podopiecznym warsztaty rzemieslnicze i 1 klase gimnazium
dla kandydatow do zgromadzenia.

Kiedy wizytator salezjanow zaleci wprowadzenie zmian w zakladzie, oraz usuniecie
czesci mlodziezy, ksiadz Markiewicz wystapil ze zgromadzenia.

Jednoczesnie wystosowal pismo do Stolicy Apostolskiej o zgode na otwarcie
nowego zgromadzenia.
Pierwszym krokiem w te strone bylo zatwierdzenie przez papieskiego namiestnika
we Lwowie w 1898 roku towarzystwa Powsciagliwosc i Praca.
W tym samym roku wmurowano kamien wegielny pod trzypietrowe seminarium
dla wychowawcow i nauczycieli.
10 lat pozniej zaczol sie ukazywac miesiecznik towarzystwa pod nazwa
Towarzystwo i Praca. i byl redagowany przez ksiedza Markiewicza
az do jego smierci.

Swoich podopiecznych przyuczal do pracy dla najbiedniejszych chlopcow.
Oni tez stworzyli pierwsze szeregi michalitow i michalinek.

Zgromadzenie meskie zostalo ostatecznie zatwierdzone dopiero w 1921 rokui
przez biskupa Adama Sapieche - juz po smierci ks.Markiewicza.
Zgromadzenie zenskie zatwierdzono 7 lat pozniej.

Swoja praca dzielo ks.markiewicza objelo ponad 2 tysiace mlodziezy
na terenie wojewodztwa poznanskiego, Galicji i Krolestwa Kongresowego.

Byl czlowiekiem wielkiej poboznosci i modlitwy.
Pracy duszpasterskiej i pracy z mlodzieza oraz dzialalnosci charytatywnej
poswiecil sie bez reszty.

Wszedzie dopatrywal sie woli Bozej i uwazal sie za skromne narzedzie w rekach
Boga.

Proces beatyfikacyjny trwal od 1958-1969 roku.
Wtety to Kongregacja Wiary d/s Spraw Swietych sydala dekret o posmach
ksiedza Markiewicza.

Oto kilka mysli ks.Markiewicza.

Mam byc sola na ziemi swiata,
miastem na gorze polozonym,
do ktorego ludzie chronic sie beda
przed najazdem nieprzyjaciela.
swiecic mam swiatloscia Jezusa,
szczegolnie cichoscia i pokornym sercem,
wiara i miloscia - cnotami Pana Jezusa tak,
zeby mial stad chwale, a nie ja.*

Ksiadz Bronislaw Markiewicz
zostal wlaczaczony w poczet blogoslawionych
19.06.2006 roku.

Wspomnienie liturgiczne 30 stycznia.

  Wpływ Kościoła Katolickiego na życie wszystkich obywateli.
Pytania zadaje: Poseł Jan Orkisz

Odpowiada: Podsekretarz stanu Tadeusz Matusiak

Warszawa, dnia 27 kwietnia 2005 r.

1: Ilu katechetów w polskich szkołach jest na etatach? Jaki jest ich koszt utrzymania w skali roku?

Z danych spisu kadrowego nauczycieli EWIKAN, dokonanego na dzień 1 października 2002 r., wynika, iż ogółem we wszystkich szkołach i placówkach w kraju zatrudnionych było 42.770 osób (w tym niepełnozatrudnieni) nauczających religii jako głównego przedmiotu. Należy podkreślić, iż w tej liczbie mieszczą się nauczyciele religii różnych wyznań (osoby duchowne i świeckie). Z uwagi jednak na fakt, że powyższa informacja określa liczbę nauczycieli religii, z którymi został nawiązany stosunek pracy, a nie rzeczywisty czas ich pracy (co pozwoliłoby ustalić liczbę pełnych etatów), nie jest możliwe na jej podstawie oszacowanie kosztów zatrudnienia tej grupy nauczycieli.

2: Ilu kapelanów w rozbiciu na poszczególne dziedziny jest na etatach? Ile to kosztuje budżet państwa?

Z tytułu utrzymania kapelanów resort ponosi następujące wydatki (w skali rocznej):
- w Ordynariacie Polowym — ok. 6,8 mln zł,
- w Prawosławnym Ordynariacie Wojska Polskiego — ok. 1,1 mln zł,
- w Ewangelickim Duszpasterstwie Wojskowym — ok. 0,8 mln zł.

3: W jakiej wysokości są dotowane uczelnie katolickie i które?

W 2004 r. kościelne szkoły wyższe Kościoła Katolickiego w ramach dotacji na pomoc materialną dla studentów otrzymały ogółem 4.252,500 zł. Poniżej przedstawiam listę tych uczelni:
- Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu,
- Papieski Wydział Teologiczny — Sekcja św. Andrzeja Boboli ˝Bobolanum˝,
- Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna ˝Ignatianum˝ w Krakowie,
- Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie,
- Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Łodzi,
- Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie n. Wartą,
- Wyższe Seminarium Duchowne w Łomży,
- Archidiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi,
- Gdańskie Seminarium Duchowne w Gdańsku-Oliwie,
- Wyższe Seminarium Duchowne oo. Franciszkanów w Łodzi-Łagiewnikach,
- Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Pelplińskiej,
- Wyższe Seminarium Duchowne w Kielcach,
- Wyższe Seminarium Duchowne w Przemyślu,
- Wyższe Seminarium Duchowne Najświętszego Serca Pana Jezusa w Drohiczynie,
- Wyższe Seminarium Duchowne Zgromadzenia Księży Misjonarzy w Krakowie,
- Wyższe Seminarium Duchowne w Rzeszowie,
- Wyższe Seminarium Duchowne Karmelitów Bosych w Poznaniu,
- Wyższe Seminarium Duchowne Małego Dzieła Boskiej Opatrzności — Orioniści,
- Wyższe Seminarium Duchowne Zgromadzenia Ducha Świętego w Bydgoszczy,
- Wyższe Seminarium Duchowne oo. Franciszkanów w Krakowie,
- Wyższe Seminarium Duchowne w Łowiczu,
- Wyższe Seminarium Duchowne im. Jana Pawła II Diecezji Siedleckiej w Siedlcach,
- Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Warszawsko-Praskiej w Warszawie,
- Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne św. Jana Chrzciciela w Warszawie,
- Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej,
- Wyższe Seminarium Duchowne Polskiej Prowincji Zmartwychwstańców Collegium Resurrectianum w Krakowie,
- Instytut Teologiczny im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej,
- Archidiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne w Białymstoku.

4: Ile środków z budżetu państwa wpływa w ciągu roku na Fundusz Kościelny?

W ostatnich trzech latach przeznaczane na omawiany cel środki budżetu państwa wyniosły 78.333.000,00 zł rocznie, z czego 85%-90% to środki przeznaczone na finansowanie składek na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne (emerytalne, rentowe i wypadkowe) części osób duchownych, które nie podlegają tym ubezpieczeniom z innych tytułów, stosownie do przepisów ustaw o systemie ubezpieczenia społecznego oraz zmieniających się ustaw o ubezpieczeniu

5: Ile budynków, budowli, gruntów i innych nieruchomości otrzymały kościoły i związki wyznaniowe w Polsce od 1990 r.? Jaka jest ich szacunkowa wartość?

W okresie od 1990 r. do chwili obecnej w toku regulacji spraw majątkowych kościołów i innych związków wyznaniowych na podstawie i w trybach określonych ustawami regulującymi stosunki miedzy Państwem a poszczególnymi kościołami i innymi związkami wyznaniowymi oraz ustawą z 17.5.1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (t.j.: Dz. U. z 2000 r. Nr 26, poz. 319 z późn. zm.) kościelnym osobom prawnym zwrócono i przekazano nieruchomości o łącznej powierzchni 97.123 ha.

MSWiA nie posiada informacji o wartości nieruchomości, których własność nabyły w opisany wyżej sposób kościelne osoby prawne, bowiem w zdecydowanej większości przypadków w toku postępowań regulacyjnych i administracyjnych nie zachodziła potrzeba dokonywania ich wyceny.

Ponadto z informacji przekazanych przez MON wynika, iż z zasobów wojskowych zostało przekazanych 71.366 ha gruntów oraz 9 budynków i budowli o łącznej wartości szacunkowej 16,6 mln zł.

6: W jakiej innej postaci (ulgi podatkowe, darowizny, zwolnienia) państwo polskie pomaga kościołom i związkom wyznaniowym, w jakiej wysokości otrzymują środki z tych tytułów?

MSWiA nie dysponuje danymi pozwalającymi na udzielenie wyczerpującej odpowiedzi w przedmiotowym zakresie. Stosowne informacje mogą posiadać — według właściwości — Ministerstwa: Finansów i Polityki Społecznej.

7: Czy prawdą jest, że księża i zakonnicy nie będący katechetami otrzymują pensję? Jeżeli tak, to ilu i w jakiej wysokości?

O ile pytanie Pana Posła należy rozumieć w ten sposób, że dotyczy ono pensji wypłacanych ze środków publicznych osobom duchownym nie będącym katechetami, to należy wskazać, że państwowe i samorządowe jednostki organizacyjne mogą wypłacać osobom duchownym wynagrodzenie w sytuacji, gdy zatrudniają te osoby np. jako kapelanów, personel medyczny, opiekuńczy itp. MSWiA nie posiada jednak żadnych informacji co do skali tego zjawiska.

  Pinochet - bohater czy zbrodniarz?
Wywiad z bohaterskim Generałem!:
http://www.datapolis.pl/grzes/gapw.htm

Tyran czy wizjoner?

Wywiad z byłym prezydentem Republiki Chilijskiej a obecnie głównodowodzącym Chilijskich Sił Lądowych, gen. Augusto Pinochetem rozmawia Jan M. Fijor.

Jan M. Fijor: Panie generale, większość Chilijczyków wyraża się o panu z ogromnym szacunkiem czy wręcz miłością, uważając pana za Ojca narodu, a mimo to poza granicami Chile kojarzy się pan wciąż z krwawą dyktaturą. W światowych mediach gen. Pinochet uważany jest za tyrana, podczas gdy np. Fidel Castro cieszy się opinią...bohatera.

Gen. Augusto Pinochet: Chile leży na końcu świata, trudniej tu dotrzeć i samemu się przekonać...Nam opinię urabiali uciekinierzy polityczni po przewrocie w 1973 roku. Wyjeżdżali do Europy Zachodniej, do Stanów Zjednoczonych i tam mówili co chcieli. Nikt tego nie kontrolował, nikt nie sprawdzał. Z panem Castro, żeby odpowiedzieć na pytanie do końca, było inaczej, jego przeciwnicy siedzieli w więzieniach i wyjechać z kraju nie mogli. Poza tym, wobec Castro zachodnie, co tu ukrywać, lewicujące media, były życzliwe. W przypadku Chile, gdzie równocześnie z przewrotem doszło do ukrócenia samowoli komunistów, lewica poczuła się rozgoryczona. Proszę pamiętać, że lata 70. to szczyt popularności idei Marksa i Lenina.

JMF: Co dokładnie wydarzyło się we wrześniu 1973 roku?

GAP: Przewrót był nieuniknionym skutkiem chaosu panującego od roku 1970, a więc od momentu objęcia władzy przez Salvatore Allende...

JMF: Ale jednak Allende wybrany został w wyborach demokratycznych.

GAP: Zacznijmy od tego, że Allende nie uzyskał w wyborach prezydenckich większości; otrzymał niewiele ponad jedną trzecią głosów. Prezydentem został z woli Kongresu, który powierzył mu mandat prezydencki.

JMF: Czy to znaczy, że i Kongres miał zapatrywania lewicowe?

GAP: Lewica miała w Kongresie swoich przedstawicieli, ale parlamentu nie dominowała. Zresztą Allende w czasie kampanii wyborczej nie ujawniał wcale swoich prokomunistycznych sympatii. Prezentował się raczej jako polityk umiarkowany, dopiero później, pod wpływem doradców sowieckich i kubańskich odkrył swoje prawdziwe oblicze, doprowadzając kraj do kompletnego rozkładu. W 1972 i 73 roku inflacja dochodziła w Chile do 2.5 proc. dziennie, prawie 1000 proc. rocznie. Szwankował transport, brakowało paliw, surowców, żywności, energii elektrycznej. Było to mniej więcej na dwa tygodnie przed terminem wkroczenia armii do Pałacu "La Moneda". Zatelefonowała do mnie córka, Lucia, miała wtedy dwóch małych chłopców, z rozpaczą w głosie oświadczyła, że nie ma im co dać jeść. Ta, mlekiem i miodem płynąca ziemia przestała rodzić. "Rozentuzjazmowane" grupy związkowców i innych politycznych sojuszników Unidad Popular i Allende, napadały, grabiły, buntowały chłopów i robotników, nakłaniając ich - rzekomo w imię "lepszego jutra" i "nowego ładu" - do strajku powszechnego. Dalsze życie było w takich warunkach niemożliwe. Tym bardziej, że ogarnięty szaleństwem rewolucji Allende nie liczył się z niczym i nikim. Ostatnie dwa lata jego prezydentury, to właściwie rządy dyktatorskie. A tak, ignorował Kongres, podporządkowując go sobie z drastycznym pogwałceniem Konstytucji. Gdybyśmy wtedy nie wkroczyli, Chile przestałoby istnieć jako państwo, a komunistyczna pożoga rozprzestrzeniłaby się na cały kontynent. Rosjanie tylko zacierali ręce. Zapłaciliśmy za to ogromną cenę. Opinia o generale Pinochecie jest tego ilustracją.

JMF: Jaka była cena ratowania Chile?

GAP: Bardzo wysoka!

JMF: Czy zatem, warto było?

GAP: Trudno tu mówić w kategoriach opłacalności. Wystarczy, że zginie chociażby jeden człowiek, to już cena jest zbyt wysoka. Ubolewam nad tym co się stało, ale nie mieliśmy innego wyjścia. Stanęliśmy przed klasycznym wyborem mniejszego zła; ratowaliśmy kraj, ratowaliśmy byt i przyszłość kilkunastu milionów Chilijczyków. To była obrona konieczna, działanie w obronie własnej.

JMF: Czy głównym celem przewrotu nie było unicestwienie rewolucji komunistycznej?

GAP: Absolutnie nie myśleliśmy w takich kategoriach. Ja jestem żołnierzem, nie politykiem. Służę w armii od wczesnej młodości i szczerze mówiąc w politykę nigdy wcześniej nie angażowałem się. Wypełniałem rozkazy i nakładane na mnie obowiązki, również wtedy, w sierpniu i wrześniu 1973 roku. Dlatego mój przewrót nie był klasycznym, południowoamerykańskim "golpe", kiedy to wojskowy "caudillo" zaprowadza dyktaturę polityczną i niepodzielnie rządzi. W naszym przypadku - bo to było działanie zinstytucjonalizowane - chodziło wyłącznie o ratowanie kraju i jego obywateli.

JMF: Ile osób zginęło w czasie przewrotu wojskowego?

AGP: Różne komisje podają różne liczby. Moim zdaniem najbliższe prawdy są szacunki, mówiące, że w wyniku zamachu stanu w Chile śmierć poniosło ok. 2000 ofiar. Chodzi o wszystkie ofiary - zarówno po stronie terrorystów, lewicy, jak i po stronie sił porządku.

JMF: Czy ci ludzie musieli zginąć?

GAP: Proszę pana, to była normalna, otwarta wojna z elementami "guerilli". Odbywały się regularne potyczki zbrojne pomiędzy zwolennikami lewicy a wojskiem chilijskim. Poza tym porywano ludzi, dokonywano zamachów bombowych, napadów. To nie jest szukanie usprawiedliwienia, to są fakty. Czy pan wie, że kucharz w domu mojej córki, po powrocie z pracy do domu został w bestialski sposób przez "partyzantów" zamordowany. Ja nie twierdzę, że tylko tamta strona była brutalna, bo i siły porządku popełniały okrucieństwa. To było w tamtych okolicznościach nieuniknione. Człowiek jest tylko człowiekiem i w obronie życia może popełnić czyn nieprzyzwoity. Czasem - "przy okazji" - dochodziło do zwykłej zemsty, samosądów, innym razem ludzi zawodziły nerwy, stąd zdarzały się rzeczy odrażające. Przyjmuję na siebie całe odium tej sytuacji, chcę jednak zauważyć, że robiliśmy wszystko, aby do takich zdarzeń nie dochodziło. Gdybyśmy nie dążyli do utrzymania praworządności - proszę mi wierzyć - Chile zmieniłoby się w morze krwi...

JMF: Czy żołnierze mieli rozkaz bezwzględnego eliminowania "lewicy"?

GAP: Żadnych "specjalnych" rozkazów nie było. To nie leży ani w naturze Chilijczyków, ani tym bardziej w charakterze naszych sił zbrojnych. Chile było i jest krajem demokratycznym, przewrót zrobiliśmy z prawdziwym bólem serca. Domagali się tego od nas obywatele, naród chilijski, i to bez względu na ich orientację polityczną. Na kilka miesięcy przed zamachem stanu, nawet życzliwe Allende media, krytykowały armię za bezczynność. W Chile nie dało się żyć.

JMF: W ostatnich dniach listopada czytałem w "El Mercurio" o tajemniczej "kwaterze 29", grobie zbiorowym, w którym znaleziono szczątki stu osób pomordowanych w wyniku przewrotu. Czy pan coś na ten temat wie?

GAP: Konkretnie na temat "kwatery 29" nie, ale zdaję sobie sprawę - już mówiłem - że takie rzeczy się zdarzały. Wojsko, armia nie służy do zabawy lecz do niszczenia wroga, a w razie potrzeby do zabijania go...Każda armia, nie tylko chilijska...Cierpię z tego powodu, cóż jednak mogę zrobić?

JMF: Co było bezpośrednim impulsem do wkroczenia do "La Moneda"?

GAP: Trudno dzisiaj dokładnie powiedzieć. Może właśnie ten telefon od Lucii, że nie ma co dać dzieciom jeść? Takich telefonów mieliśmy tysiące...

JMF: Dlaczego czekaliście do ostatniej chwili?

GAP: Bo nie chcieliśmy tego przewrotu. Ludzie, którzy byli wtedy ze mną blisko wiedzą, jak bardzo tego "golpe" nie chciałem. Uważam przewroty za takie samo zło, jak rewolucję. W Chile, w przeciwieństwie do niektórych krajów Ameryki Łacińskiej, gdzie armie chętnie wkraczają na scenę polityczną, przewrotów wojskowych czy zamachów stanu praktycznie nie było...

JMF: O ile wiem, to był pierwszy i jedyny przewrót wojskowy w dziejach Chile.

GAP: To prawda.

JMF: Próbowaliście komunistów przekonywać?

GAP: Oczywiście. Robiliśmy wszystko, by problem rozwiązać na drodze rokowań, ale Allende działał jak szaleniec. Nic do niego nie docierało. Opanowało go przeświadczenie o misji dziejowej i światowej rewolucji. Utwierdzali go w nim jego kubańscy i sowieccy doradcy, których w sierpniu 1973 roku naliczyliśmy co najmniej 1500. Przestały się dla niego liczyć argumenty logiczne czy patriotyczne. Wiem, bo sam z nim rozmawiałem. Próbowaliśmy mu rewolucję wyperswadować. Nie pomagało. Wojsko chilijskie stało zawsze na straży naszej suwerenności i dumy narodowej, nie mogło zareagować inaczej.

JMF: Pańscy wrogowie twierdzą, że przewrót został wykonany na zlecenie CIA. Innymi słowy, że Amerykanie naciskali na pana, na armię. Wiadomo przecież, że nacjonalizacja i socjalizm nie leżały interesie działających na terenie Chile koncernów takich, jak choćby ITT, General Motors, Anaconda...

GAP: To są opinie wyssane z palca. Absolutna nieprawda. Uważam, że de facto Amerykanie na przewrocie stracili. Nawet gdyby Allende wygrał, koncerny w końcu ułożyłyby się z komunistami na korzystnych dla siebie warunkach. Komuniści zawsze mieli respekt do "wielkiego kapitału". Znamy tego przykłady. My działaliśmy niezależnie, reprezentując wyłącznie interes kraju, stąd wyjątkowo niechętna wobec Chile postawa Stanów Zjednoczonych. Czy pan wie, że embargo na dostawy amerykańskiej broni i części zamiennych do Chile zostało uchylone dopiero kilka miesięcy temu? Wprawdzie po przewrocie traktowaliśmy wszystkich jednakowo, bez względu na to, czy byli Amerykanami, Argentyńczykami czy Szwedami, to dla nikogo nie było tajemnicą, że staraliśmy się stwarzać preferencje dla kapitału rodzimego, chilijskiego. Jeśli ktoś na przewrocie skorzystał, to właśnie Chilijczycy.

JMF: Pańscy wrogowie twierdzą też, że obalenie Allende pozbawiło ubogich Chilijczyków nadziei na lepsze jutro i nabiło kabzę krajowej arystokracji i politykom.

GAP: Są to twierdzenia absolutnie bezpodstawne. Jeśli już brałem czyjąś stronę, to właśnie ubogich. Dawałem tego dowody na każdym kroku. Zdawałem sobie bowiem sprawę, że bogaci dadzą sobie radę sami. Wiedziałem, że jeśli poprawi się masom, rewolucyjna gorączka opadnie. I nie omyliłem się. Wystarczy spytać przeciętnego Chilijczyka jak, w wyniku rządów wojskowych, zmieniło się jego życie. Pozostawiłem kraj kwitnący, w prospericie, która nie ominęła żadnej grupy społecznej. Liczby mówią same za siebie. Eksport - w latach 1973 - 1987 - wzrósł czterokrotnie, przy równoczesnym spadku o połowę wypływów z wywozu miedzi. Wzrost produkcji rolnej wyniósł w tym czasie ponad 500 proc. Dochód narodowy wzrastał w tempie prawie 10 proc. rocznie. Proszę się zastanowić, czy takie wyniki byłyby możliwe w warunkach krwawej tyranii, działającej w interesie grup uprzywilejowanych? Przed rokiem 1970 prawie 43 proc. Chilijczyków żyło na skraju nędzy, w 10 lat później było ich 20 proc. Zwiększyła się aktywność, zaniedbywanych dotychczas na rzecz stolicy, prowincji (regiones); ich udział w dochodzie narodowy wzrósł o ponad 150 proc. Te wszystkie procesy trwają nadal. Nie było to więc tylko działanie doraźne bądź wymuszone, na rozkaz czy pod wpływem strachu. To był proces, który przeniósł mój kraj z wieku XIX w XXI stulecie. Wprowadziliśmy Chile na drogę reform nie mających precedensu nie tylko w krajach Ameryki Łacińskiej. Wierzę, że zgodnie z opracowanym dwadzieścia lat temu planem "Chile 2010", właśnie w 2010 roku, w dwusetną rocznicę powstania republiki, wejdziemy do grona państw rozwiniętych. W 1995 roku, po raz pierwszy w historii dochód narodowy Chile w przeliczeniu na głowę mieszkańca przekroczył poziom tak bogatych krajów, jak Wenezuela, Argentyna czy Brazylia.

JMF: Dlaczego wobec tych wszystkich zasług chilijski Kościół wystąpił przeciwko panu?

GAP: Ubolewam nad tym, jestem przecież praktykującym katolikiem i całe życie starałem się postępować jak katolik. Wprawdzie nie cała hierarchia nas potępiała, ale faktem jest, że większość duchownych wystąpiła przeciwko mnie. Dlaczego? To był okres triumfów "teologii wyzwolenia", wielu księży pracujących wśród ubogich domagało się zmian. Szansę "lepszego jutra" widzieli właśnie w rewolucji. Uważali może, że ja również reprezentuję "stary porządek". Trzeba było czasu, żeby zmienili zdanie.

JMF: W którym momencie zdecydował się pan na drastyczne reformy systemowe?

GAP: Niedługo po zamachu stanu. Wiedziałem, że przyczyną całego zła była przestarzała, zacofana struktura społeczna; zbyt duże państwo, koncentracja władzy w rękach praktycznie tylko jednej grupy społecznej, nędza będąca tego konsekwencją, niskie tempo wrostu gospodarczego, analfabetyzm i wiele innych bolączek, które przeniesiono jeszcze z ubiegłego stulecia. Od lat próbowano system zreformować, jednakże bez większych sukcesów. Jedna grupa uprzywilejowana zastępowała drugą. Czułem, że oto nadarzyła się okazja do zmian, ale - przyznaję - nie wiedziałem jak do nich doprowadzić. Całe życie byłem tylko żołnierzem. Politykiem stałem się niemal w przeddzień przewrotu. I nagle olśnienie; wiedziałem, że od wielu lat na Universidad Catolica de Chile działa silna grupa wykształconych w USA ekonomistów, mądrych, światłych ludzi, którzy nie mieli dotychczas okazji wykazania się. Zwróciłem się do nich. Powstała grupa konsultacyjna, do której zaprosiłem przedstawicieli wszelkich ugrupowań społecznych i politycznych. Komunistów, którzy byli zdelegalizowani, wprawdzie nie, ale przedstawicieli lewicy także.

JMF: Nie bali się?

GAP: Nie wiem, w każdym razie brali udział w pracach komitetu d/s reformy. Chciałbym zaznaczyć, że w wyniku przewrotu zawiesiliśmy tylko działalność Kongresu; rząd i sądownictwo były wciąż niezależne. Nie była to więc "klasyczna" dyktatura.

JMF: Na czym polegały pańskie reformy?

GAP: Na tym, że powierzyłem decyzje ludziom mądrym, wykształconym, niezależnym i patriotom. Dałem im wolną rękę. Wiedziałem, że reforma jest konieczna, a oni potrafili ją wdrożyć w życie. Dobrzy ekonomiści z reguły wiedzą, co jest dla gospodarki, dla kraju i jego obywateli korzystne. Problem z politykami, którzy w obawie - nazwijmy to po imieniu - o władzę niechętnie z doświadczeń ekonomistów korzystają. Ja się nie bałem, przeciwnie, zachęcałem ich, popierałem, broniłem...

JMF: Przed kim?

GAP: Mieliśmy przeciwników; ja miałem, reforma miała.

JMF: Kogo?

GAP: Cały dotychczasowy establishment, który wiedział, że reforma oznacza koniec epoki przywilejów. Bez zerwania z przeszłością, z monopolem jednej grupy, bez prywatyzacji, wolnego rynku, reformy ubezpieczeń emerytalnych, bez stworzenia konkurencji postęp nie byłby możliwy. Mam dużą satysfakcję widząc, że naszą drogą podąża Argentyna, Brazylia czy nawet maleńki Salwador. Zamiast być pochodnią rewolucji, od której spłonęłaby cała Ameryka Łacińska, stajemy się pochodnią pokoju, postępu i wolności, bez których nasze sukcesy nie byłyby możliwe.

JMF: W kontekście wydarzeń z września 1973 pańskie ostatnie zdanie brzmi dość propagandowo...

GAP: Jest to jednak szczera prawda. Bez wolności nie ma sukcesu. Wiedziałem o tym już wtedy, wkraczając 24 lata temu do pałacu "La Moneda". Dlatego zaraz po przewrocie zajęliśmy się pracami nad Konstytucją, która - choć została zatwierdzona oficjalnie we wrześniu 1980 roku - gotowa była już w 1978 roku. Zapisaliśmy w niej termin referendum w sprawie zakończenia stanu wyjątkowego i przekazania władzy cywilom. Oddanie władzy w 1989 roku i wolne wybory prezydenckie odbyły się dokładnie tak, jak to zostało zapisane w Konstytucji.

JMF: Czy to była Konstytucja generała Pinocheta?

GAP: Niezupełnie, ale nie ukrywam, że miałem na jej kształt duży wpływ. Dlatego właśnie tak świadomie samoograniczyłem w niej swoją władzę.

JMF: Nawet pańscy zwolennicy uważają, że oddanie władzy cywilom nastąpiło za późno, że gdyby zrezygnował pan dwa lata wcześniej, w 1987 roku, nikt by dzisiaj nie miał do pana pretensji.

GAP: Bardzo możliwe. Jestem przecież tylko człowiekiem i, jak każdy zjadacz chleba, popełniam błędy. Przygotowując zaraz po przewrocie Konstytucję, w której m.in. zapisany był termin mojego odejścia od władzy, nie przypuszczałem, że porządek zapanuje tak szybko i nastąpi tak pomyślny dla kraju rozwój wypadków. Tym bardziej, że tuż po przewrocie sytuacja nie wyglądała różowo. Zaraz po zamachu gospodarka nieco się unormowała, inflacja spadła do 50 proc., ale rozpoczął się "kryzysu energetyczny". Ceny ropy naftowej, paliw wzrosły pięciokrotnie. Równocześnie drastycznie spadła na światowych rynkach cena miedzi i wzrosła cena dolara. Bojkotowano nas, oprotestowywano, izolowano, wstrzymano praktycznie inwestycje zagraniczne, nie było więc łatwo. Jakby i tego było mało, Argentyna wypowiedziała nam wojnę. Potrzeba było wtedy wiele wyobraźni, by uwierzyć w powodzenie reform i zdecydować się na taką właśnie, ze wszechmiar demokratyczną, Konstytucję.

JMF: Kiedy był pan już przekonany, że reforma Pinocheta się powiodła?

GAP: Na początku lat 80. - mimo iż w 1981 roku pojawił się kolejny kryzys energetyczny - widać już było wyraźnie, że kraj jest na dobrej drodze. I od tego momentu Chile kwitnie, stając się krajem reform modelowych dla całego świata.

JMF: Dlatego właśnie zdecydował się pan na ogłoszenie amnestii w 1984 roku?

GAP: Między innymi dlatego.

JMF: Czy miewał pan jakieś kontakty z Polską, z Polakami?

GAP: Oczywiście! Przecież papież jest Polakiem. To wspaniały, wielki człowiek, miałem okazję poznać Go 10 lat temu, gdy odwiedził nasz kraj. Od wielu lat moja rodzina przyjaźni się z o. Brunonem Rychłowskim, polskim salezjaninem, rektorem Polskiej Misji Katolickiej w Chile. Nie sposób nie wymienić Ignacego Domeyki, który kładł podwaliny pod chilijską państwowość, naukę i przemysł. W Chile żyje kilkuset potomków Domeyki, w tym jego wnuczka. Polacy to wielki, odważny i bohaterski naród, świat wiele wam zawdzięcza.

JMF: Co pan teraz robi?

GAP: Pracuję, jestem dowódcą armii lądowej. 17 marca 1998 roku przechodzę na emeryturę. Marzę o tym, będę mieć wreszcie czas dla żony, dla rodziny, będę mógł się pobawić z prawnukami...

JMF: A jak się pan czuje?

GAP: Doskonale. Jestem w dobrym zdrowiu, śpię spokojnie, sumienie mam czyste. A to co zrobiłem, osądzi Bóg.

JMF: Dziękuję za rozmowę i życzę dużo zdrowia z okazji nadchodzących urodzin (25 listopada 1997 roku gen. Augusto Pinochet ukończył 82 lata - przyp. JMF)

  CO? GDZIE? KIEDY?
Drezno
Data i godzina 2006-08-19 18.00
Wykonawcy NEW DAY
Wstęp WOLNY
Kontakt 605836704
Inne Koncert jest częścią trasy koncertowej promującej 5 płytę NEW DAY, zatytułowanej po prostu PIĄTKA. Płyta opowiada o fenomenie świętości, a inspiracją do jej powstania była historia PIĘCIU młodych chłopców z Poznania, którzy całe swoje życie oddali Bogu. PIĄTKA to płyta o modlitwie, wdzięczności i nadziei, która towarzyszyła Poznańskiej Piątce do samego końca. To wszystko usłyszeć można na koncertach w znanym już wszystkim klimacie, pełnym afrykańskich dźwięków. Płyta jest już dostępna na www.paganini.com.pl – gorąco polecamy! Zapraszamy także do odwiedzin oficjalnej strony zespołu www.newday.com.pl, gdzie znajdują się bieżące informacje dotyczące całej trasy koncertowej PIĄTKA.

Dębica
Data i godzina 2006-11-09 ok. 20.00
Wykonawcy FPS - Full Power Spirit
Miejsce ??
Wstęp ??
Organizator ks. Jacek
Kontakt www.fps.kdm.pl
Inne FPS + Pryk (Beat - Box) + Olga Szomańska - vocal + Positive Vibrations - czyli 100% muzy na żywo oraz 100% energii 100% ducha 100% emocji (koncert w ramach festiwalu Polonia Semper Fidelis)

Dębno
Data i godzina 2006-08-25 17.00
Wykonawcy REAMONN, IRA, Hurt ...
Miejsce Stadion DOK
Wstęp 25-40ZŁ
Organizator Giso Produkcja Wydarzeń
Kontakt 0609 78 44 11
Inne Będzie to jedyny w Polsce koncert Reamonn na tegorocznej europejskiej trasie koncertowej zespołu. Grupa będzie promowała swój najnowszy album „Wish”. Oczywiście wszyscy fani usłyszą także największe przeboje grupy min. „Star”, „Josephine”, „Supergirl”, „Allright”, „Strong”. Wydarzenie będzie miało spektakularną oprawę techniczną - całość zapowiada się znakomicie. Bohaterami 1 edycji GISO Rock Festival obok Reamonn będą min. IRA, HURT i wschodzące gwiazdy rocka wyłonione drogą radiowych konkursów. Więcej szczegółów o festiwalu i zasadach sprzedaży biletów dowiecie się na stronach: www.giso.pl , www.reamonn.com, www.club.giso.com.pl, www.reamonn.z.pl. Super informacją jest cena biletów: w przedsprzedaży 25 zł (do 1 sierpnia) i 40 zł od 1 sierpnia do dnia rozpoczęcia festiwalu. ZAPRASZAMY

Glotowo K. Olsztyna
Data i godzina 2006-10-07 20.00
Wykonawcy FPS - Full Power Spirit
Miejsce koncert w ramch forum ewangelizacyjnego
Wstęp free
Kontakt www.fps.kdm.pl

Gowarczów
Data i godzina 2006-08-16 19.30
Wykonawcy NEW DAY
Miejsce Gowarczów
Wstęp Wolny
Organizator CK i AL w Gowarczowie
Kontakt 605836704
Inne Koncert jest częścią trasy koncertowej promującej 5 płytę NEW DAY, zatytułowanej po prostu PIĄTKA. Płyta opowiada o fenomenie świętości, a inspiracją do jej powstania była historia PIĘCIU młodych chłopców z Poznania, którzy całe swoje życie oddali Bogu. PIĄTKA to płyta o modlitwie, wdzięczności i nadziei, która towarzyszyła Poznańskiej Piątce do samego końca. To wszystko usłyszeć można na koncertach w znanym już wszystkim klimacie, pełnym afrykańskich dźwięków. Płyta jest już dostępna na www.paganini.com.pl – gorąco polecamy! Zapraszamy także do odwiedzin oficjalnej strony zespołu www.newday.com.pl, gdzie znajdują się bieżące informacje dotyczące całej trasy koncertowej PIĄTKA.

Jawor
Data i godzina 2006-08-25 20,00
Wykonawcy ANASTASIS
Miejsce RYNEK
Wstęp wolny
Organizator Stowarzyszenie Targów Chleba
Kontakt anastasis@anastasis.pl

KALWARIA PACŁAWSKA k/Przemyśla
Data i godzina 2006-08-11 20:30
Wykonawcy FIORETTI
Miejsce Plac przed Sanktuarium
Wstęp Free
Organizator Franciszkanie - Wielki Odpust Kalwaryjski
Kontakt fioretti@franciszkanie.pl
Inne Trasa koncertowa związana z promocją najnowszego albumu "Rozpal mnie" zespołu... Więcej o płycie na www.fioretti.pl . Zajrzyj koniecznie!

KALWARIA PACŁAWSKA k/Przemyśla
Data i godzina 2006-08-14 20:30
Wykonawcy FIORETTI
Miejsce Plac przed Sanktuarium
Wstęp Free
Organizator Franciszkanie - Wielki Odpust Kalwaryjski
Kontakt fioretti@franciszkanie.pl
Inne Drugi koncert podczas pięciodniowego Odpustu Kalwaryskiego wpisany w trasę koncertową, związaną z promocją najnowszego albumu "Rozpal mnie" zespołu... Więcej o płycie na www.fioretti.pl . Zapraszamy!

Karwina - Czechy (11km Od Jastrzebia 13 Km Od Cieszyna)
Data i godzina 2006-08-04 18:00 - 04:00
Wykonawcy Guločar [soul-funky], ŠufunkyGang [rock-funky], DevlaDrom [pop-funky], Groovies [hiphop-hunky], Pátek 13.tého [hiphop-metal], Mezipatro [hiphop]
Miejsce Park B. Němcové (www.festival.dokoran.info)
Wstęp 10 PLN
Organizator Iniciatywa Dokořán (www.festival.dokoran.info)
Kontakt www.festival.dokoran.info +420 775 580 471
Inne FESTIWAL DOKOŘÁN. Serdecznie zapraszamy do Czech. Wszystko potrzebne na www.festival.dokoran.info

Karwina - Czechy (11km Od Jastrzebia 13 Km Od Cieszyna)
Data i godzina 2006-08-05 15:00 - 04:00
Wykonawcy Etna [reggae-ska], Triquetra [rockT], Cocotte Minute [SoftCore], !ON [rock], Apatheia [retrorock], Blissten [psychedelic-rock], AllSKApones [skaska] i dalszych
Miejsce Park B. Němcové (www.festival.dokoran.info)
Wstęp 10 PLN
Organizator Iniciatywa Dokořán (www.festival.dokoran.info)
Kontakt www.festival.dokoran.info +420 775 580 471
Inne FESTIWAL DOKOŘÁN. Serdecznie zapraszamy do Czech. Wszystko potrzebne na www.festival.dokoran.info

Kuklówka
Data i godzina 2006-08-27 22
Wykonawcy REGAU
Miejsce Festiwal Młodych w Kuklówca
Wstęp wolny
Kontakt mikolaj@regau.pl

Kuklówka K. Warszawy
Data i godzina 2006-08-27 19.00
Wykonawcy TRIQUETRA
Miejsce plac przy kościele
Wstęp free
Organizator koncert w ramach festiwalu
Kontakt www.fps.kdm.pl

Kuklówka Koło Grodziska Mazowieckiego
Data i godzina 2006-08-27 wieczór
Wykonawcy REGAU
Miejsce Plac obok koscioła
Wstęp bezpłatny
Kontakt forum@wsehowcy@wp.pl
Inne Cała impreza to V Festiwal Młodych w Kuklwóce www.festiwalmlodych.kdm.pl zapraszam równiez na www.regau.pl

Malbork
Data i godzina 2006-08-12 19:00
Wykonawcy Borderline, Lilith, Rażeni Piorunem
Miejsce Osada Zamczysko
Wstęp wolny
Organizator Malborski Przegląd Muzyczny
Kontakt www.mpm.malbork.pl

Mrągowo
Data i godzina 2006-08-20 19:00
Wykonawcy ---ELOHIM --
Miejsce plener
Wstęp wolny
Organizator TE
Kontakt ziom2003@wp.pl
Inne www.elohim.pl

Nowy Tomyśl
Data i godzina 2006-09-09 19:00
Wykonawcy Stare Dobre Małżeństwo
Miejsce Nowotomyski Ośrodek Kultury
Wstęp 20 zł.
Organizator Duszpasterstwo Młodzieży OAZA
Kontakt www.oazant.iwd.pl
Inne www.oazant.iwd.pl

P R Z E M Y Ś L
Data i godzina 2006-08-26 ok. 20:00
Wykonawcy FIORETTI
Miejsce ESTRADA PLENEROWA PRZED ZAMKIEM KAZIMIERZOWSKIM
Wstęp Wstęp wolny
Organizator Przemyskie Centrum Kultury i Nauki oraz Urząd Miejski w Przemyślu
Kontakt fioretti@franciszkanie.pl
Inne Trasa koncertowa związana z promocją najnowszego albumu "Rozpal mnie" naszego skromnego franciszkańskiego zespołu... Więcej o płycie na www.fioretti.pl . Nie przegap! Zajrzyj koniecznie!

P R Z E W O R S K
Data i godzina 2006-09-10 17:00
Wykonawcy FIORETTI
Miejsce Boisko MOSIR, ul. Piłsuckiego
Wstęp Wstęp wolny
Organizator Parafia pw. Ducha Świętego w Przeworsku
Kontakt fioretti@franciszkanie.pl
Inne Trasa koncertowa związana z promocją najnowszego albumu "Rozpal mnie" naszego skromnego franciszkańskiego zespołu... Więcej o płycie na www.fioretti.pl . Nie przegap! Zajrzyj koniecznie!

Poznań - Warsztaty Gospel
Data i godzina 2006-12-09 9:00
Wykonawcy uczestnicy warsztatów
Miejsce informacje na stronach www
Wstęp 60 zł
Organizator Fundacja Pro Novis
Kontakt info@warsztatygospel.pl
Inne Zapraszamy na otwarte IV Poznańskie Warsztaty GOSPEL, które odbędą się 9-10 grudnia 2006 r. Na warsztatach uczestnicy, pod okiem fachowych i doświadczonych instruktorów, m.in. Briana Fentress (USA) oraz Ruth Lynch (Wielka Brytania), będą uczyć się radosnych i żywiołowych piosenek gospel znanych m.in z takich filmów jak "Zakonnica w przebraniu". Warsztaty są otwarte dla wszystkich, którzy lubią śpiewać; nie ma przesłuchań kwalifikacyjnych. Nie potrzebne jest doświadczenie w śpiewaniu. Koszt warsztatów: 60 zł Warsztaty zakończą się uroczystym Koncertem Finałowym, na którym wystąpią wszyscy uczestnicy warsztatów. Zapraszamy!!! Zapisy i informacje dostępne są na stronie www.warsztatygospel.pl/poznan

Rumia
Data i godzina 2006-09-15 20.00
Wykonawcy NEW DAY
Miejsce Rumia
Wstęp Wolny
Organizator Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży
Kontakt 605836704
Inne Koncert jest częścią trasy koncertowej promującej 5 płytę NEW DAY, zatytułowanej po prostu PIĄTKA. Płyta opowiada o fenomenie świętości, a inspiracją do jej powstania była historia PIĘCIU młodych chłopców z Poznania, którzy całe swoje życie oddali Bogu. PIĄTKA to płyta o modlitwie, wdzięczności i nadziei, która towarzyszyła Poznańskiej Piątce do samego końca. To wszystko usłyszeć można na koncertach w znanym już wszystkim klimacie, pełnym afrykańskich dźwięków. Płyta jest już dostępna na www.paganini.com.pl – gorąco polecamy! Zapraszamy także do odwiedzin oficjalnej strony zespołu www.newday.com.pl, gdzie znajdują się bieżące informacje dotyczące całej trasy koncertowej PIĄTKA.

Rybnik
Data i godzina 2006-10-28 19.00
Wykonawcy MIKTAM
Miejsce Dom Kultury w Chwałowicach
Organizator DK Chwałowice
Kontakt www.miktam.pl
Inne folk

Rybnik - Ligota
Data i godzina 2006-09-23
Wykonawcy MIKTAM
Miejsce Gimnazjum nr 10 "Piknik Rodzinny"
Wstęp wolny
Organizator dyrekcja szkoły
Kontakt www.miktam.pl
Inne folk

S T O B R A W A
Data i godzina 2006-08-04 19.00
Wykonawcy IZMAEL
Miejsce Boisko sportowego w STOBRAWIE
Wstęp wolny
Organizator Organizatorzy Pieszej Pielgrzymki Legnickiej
Kontakt www.izmael.kdm.pl www.izmael.pianoforte.pl
Inne Koncert zespołu IZMAEL podczas trasy pieszej pielgrzymki z Legnicy na Jasna górę.Więcej informacji na stronie www.izmael.kdm.pl oraz www.asmusic.prest.pl. ZAPRASZAMY!!!

Sazava
Data i godzina 2006-08-04 19.10
Wykonawcy ETNA
Miejsce czechy
Wstęp -
Kontakt robakc@poczta.onet.pl
Inne www.sazavafest.cz

Siedlce
Data i godzina 2006-08-25 20.00
Wykonawcy Nowa Inicjatywa Ewangelizacyjna
Miejsce Teren przy kościele św. Józefa, ul. Sokołowska 124
Wstęp wolny
Organizator KSM
Kontakt Jacek Garbaczewski, kom. 886 444 446
Inne Koncert w ramach 13 Hosanna Festival Siedlce 2006. Więcej informacji na stronie www.hosanna.org.pl/festiwal

Siedlce
Data i godzina 2006-08-26
Wykonawcy SILOE
Miejsce amfiteatr
Wstęp wolny
Organizator KSM Siedlce
Kontakt jaro.armista@interia.pl lub 0/603 750 999
Inne Koncert w ramach 13 Hosanna Festival Siedlce 2006. Więcej informacji na stronie www.hosanna.org.pl/festiwal

Siedlce
Data i godzina 2006-08-26 16.00-20.00
Wykonawcy Adam Rymarz, Być Jak Tata, DeLaCore, Duch, Piotr Kędziora, RUT
Miejsce amfiteatr
Wstęp wolny
Organizator KSM Siedlce
Kontakt Jacek Garbaczewski, kom. 886 444 446
Inne Koncert w ramach 13 Hosanna Festival Siedlce 2006. Więcej informacji na stronie www.hosanna.org.pl/festiwal

Siedlce
Data i godzina 2006-08-26 20.00
Wykonawcy Mate.O
Miejsce Amfiteatr
Wstęp wolny
Organizator KSM
Kontakt Jacek Garbaczewski, kom. 886 444 446
Inne Koncert w ramach 13 Hosanna Festival Siedlce 2006. Więcej informacji na stronie www.hosanna.org.pl/festiwal

Siedlce
Data i godzina 2006-08-27 20.00
Wykonawcy Etna
Miejsce Amfiteatr
Wstęp wolny
Organizator KSM
Kontakt Jacek Garbaczewski, kom. 886 444 446
Inne Koncert w ramach 13 Hosanna Festival Siedlce 2006. Więcej informacji na stronie www.hosanna.org.pl/festiwal

Siemianowice Ślaskie
Data i godzina 2006-09-09 17.00
Wykonawcy MUHY, LOOK, SHAAR, XPRESS, THE CAR CRASH KIDS, HEY
Miejsce Amfiteatr w Parku Miejskim w Siemianowicach Śląskich ul. Chopina
Wstęp 10 ZŁ.
Organizator Siemianowickie Centrum Kultury
Kontakt www.siemck.pl; tel. 032-2287-280
Inne Koncert ROCK NOC połączony jest z finałem VI edycji OTWARTEJ SCENY MUZYCZNEJ czyli przeglądu młodych zespołów. Finaliści walczą o główną nagrodę- profesjonalną sesję nagraniową. Na finał zagra gwiazda- zespół HEY.

Szczecin - Warsztaty Gospel
Data i godzina 2006-11-18 godz. 9:00
Wykonawcy uczestnicy warsztatów
Miejsce informacja na stronach www.warsztatygospel.pl
Wstęp 50 zł
Organizator Fundacja Pro Novis
Kontakt www.warsztatygospel.pl
Inne Zapraszamy na otwarte I Szczecińskie Warsztaty GOSPEL, które odbędą się 18-19 listopada 2006 r. Na warsztatach uczestnicy, pod okiem fachowych i doświadczonych instruktorów, m.in. czarnoskórego Briana Fentress z USA, będą uczyć się radosnych i żywiołowych piosenek gospel znanych m.in z takich filmów jak "Zakonnica w przebraniu". Warsztaty są otwarte dla wszystkich, którzy lubią śpiewać; nie ma przesłuchań kwalifikacyjnych. Nie potrzebne jest doświadczenie w śpiewaniu. Koszt warsztatów: 50 zł Warsztaty zakończą się uroczystym Koncertem Finałowym, na którym wystąpią wszyscy uczestnicy warsztatów. Zapraszamy!!! Zapisy i informacje dostępne są na stronie www.warsztatygospel.pl/szczecin

Tulce
Data i godzina 2006-09-09 19.00
Wykonawcy NEW DAY
Miejsce Parafia Rzymskokatolicka pw. Narodzenia NMP
Wstęp Wolny
Organizator Parafia Rzymskokatolicka pw. Narodzenia NMP
Kontakt 605836704
Inne Koncert jest częścią trasy koncertowej promującej 5 płytę NEW DAY, zatytułowanej po prostu PIĄTKA. Płyta opowiada o fenomenie świętości, a inspiracją do jej powstania była historia PIĘCIU młodych chłopców z Poznania, którzy całe swoje życie oddali Bogu. PIĄTKA to płyta o modlitwie, wdzięczności i nadziei, która towarzyszyła Poznańskiej Piątce do samego końca. To wszystko usłyszeć można na koncertach w znanym już wszystkim klimacie, pełnym afrykańskich dźwięków. Płyta jest już dostępna na www.paganini.com.pl – gorąco polecamy! Zapraszamy także do odwiedzin oficjalnej strony zespołu www.newday.com.pl, gdzie znajdują się bieżące informacje dotyczące całej trasy koncertowej PIĄTKA.

Żory
Data i godzina 2006-08-13
Wykonawcy MIKTAM
Miejsce Rynek
Wstęp wolny
Organizator UM Żory
Kontakt www.miktam.pl
Inne folk